Czy siniak po pobraniu może być niebezpieczny?

Czasami po pobraniu krwi zdarza się, że pojawia się on, wielki soczysty, kolorowy… siniak. I często pacjenci uważają, że jest to jednoznaczne z brakiem umiejętności osoby pobierającej krew. No cóż, może tak być, ale zazwyczaj tak nie jet a jest to poniekąd wina… samego pacjenta.

Siniak to inaczej podbiegnięcie krwawe, krwiak lub wylew podskórny. Polega na tym, że pod skórą zebrała się krew. Jeśli zaś chodzi o barwy siniaka, wynikają one z przemian, jakie na co dzień zachodzą wewnątrz organizmu w wątrobie i śledzionie, a zazwyczaj ich nie widzimy. Między innymi rozkładana jest wówczas hemoglobina.

3 zasady, by uniknąć siniaka

Siniak po pobraniu krwi nie jest taki rzadki i nie zawsze świadczy o braku umiejętności osoby pobierającej. Owszem, czasami może być z tym związany. Najczęściej jednak jest wynikiem przebicia żyły. Wówczas cześć krwi opuści naczynie, zanim się ono zasklepi. Bardzo często siniak po pobraniu krwi jest efektem naszych działań Wystarczy trzymać się kilku zasad.

  1. Nie zginamy ręki. powinno się ją trzymać prosto. Chodzi o to, by naczynie zasklepiło się w momencie rozciągnięcia. Jeśli trzymacie zgiętą rękę, po jej wyprostowaniu rozciągniecie świeże zasklepienie. Może się ono zerwać, doprowadzając do kolejnego rozlewu krwi. Mój kolega Piotrek sprzedał mi także inne porównanie. Warto naczynie wyobrazić sobie jako rurkę albo słomkę do napoju. Jeśli zrobimy w niej dziurkę, będzie przeciekać. Jeśli w miejscu dziurki zegniemy słomkę, to woda nadal będzie lecieć, chociaż dużo wolniej. Natomiast jeśli słomkę wyprostujemy, a dziurkę zatkamy palcem, będzie to dużo skuteczniejsze.
  2. Jeśli jesteśmy przy zatykaniu, to tutaj wchodzi druga zasada. Uciskamy mocno. Nie trzymamy lekko, ledwo dotykając ręką opatrunku. Przez około dwie minuty uciskamy zdecydowanie ranę. Nie chodzi też o to, by miejsce pobrania miażdżyc. Warto jednak uciskać dość mocno, by po prostu zatamować krwawienie, a jednocześnie ułatwić zasklepienie się naczynia.
  3. Trzecia zasada to taka, że dajemy ręce odpocząć. Ni trenujmy jej na siłowni, nie dźwigajmy ciężkich toreb. To miejsce musi się zregenerować.

Siniak po pobraniu – a co przed?

Zapobiegać siniakowi można też przed pobraniem, wypijając odpowiednio dużo wody. Starajmy się być dobrze nawodnieni przed pobraniem. To znacząco ułatwia znalezienie odpowiedniej żyły przez osobę pobierająca. Samo pobranie przebiega sprawniej, mniej traumatycznie a tym samym minimalizuje ryzyko pojawienia się siniaka.

Czasami siniaki nie są groźne, zwłaszcza kiedy wiemy, że się uderzyliśmy lub pojawiają się raz na jakiś czas. Niekiedy mogą jednak świadczyć o niebezpiecznych stanach jak brak witamin lub zaburzenia krzepnięcia. Ich częste pojawianie się może świadczyć o ubogich magazynach witaminy K, która jest konieczna do tworzenia czynników krzepnięcia. Może to się też wiązać z ubogimi zapasami witaminy C lub rutyny, które są ważnymi składnikami, jeśli chodzi o budowę naczyń.

Niekiedy niestety pojawienie się siniaków może świadczyć także o poważniejszych stanach jak skazy krwotoczne, hemofilia, zaburzenia krzepnięcia lub nowotwory związane z funkcjonowaniem i tworzeniem elementów krwi. Są to jednak stany, które, moim zdaniem, warto omówić w osobnym artykule. Temat krzepnięcia był już kilkukrotnie przeze mnie poruszany. Wszystkie artykuły dotyczące tej dziedziny, znajdziecie w tym zbiorze.

Zatem zanim oskarżymy osobę pobierającą o partactwo, warto się wstrzymać i zastanowić, czy sami zrobiliśmy wszystko, by siniaka uniknąć.

Zdjęcie dodane przez Karolina Grabowska.

O mnie

Nazywam się Aldona Gajek. Jestem Kobietą w Laboratorium.

Dzięki mnie dowiesz się, jak odczytać wynik badań krwi i nie dostać zawału!

Możesz być również zainteresowany tymi tematami: