PTDL
Labstyle

PTDL

PTDL to Polskie Towarzystwo Diagnostyki Laboratoryjnej. To taka młodsza siostra KIDL-u (a może starsza?), na działania regionalne. Pisałam już o KIDL. Tłumaczyłam, co to jest i jak mniej więcej to funkcjonuje. Zobaczmy, czego możemy się dowiedzieć i co daje diagnostom krakowski oddział.

PTDL – co to?

PTDL sam o tobie mówi tak:

Polskie Towarzystwo Diagnostyki Laboratoryjnej jest stowarzyszeniem naukowym zrzeszającym diagnostów laboratoryjnych i lekarzy, którego działalność ma na celu rozpowszechnianie aktualnej wiedzy w dziedzinie medycyny Laboratoryjnej, działalność szkoleniową i wspieranie działalności naukowej swoich członków.

Czyli zrzesza diagnostów laboratoryjnych i osoby pracujące w laboratoriach. Dba o utrzymanie odpowiedniej i wciąż aktualnej wiedzy. Zapewne też pomaga w trudniejszych zawiłościach natury zawodowej. Nie są to tylko osoby, które ukończyły analitykę medyczną. Zawierają się w tym także technicy, ale diagności po kierunkach biologicznych, chemicznych lub biotechnologicznych, którzy ukończyli podyplomowe studia. Diagnostą laboratoryjnym może również zostać lekarz, ale po ukończeniu odpowiedniej specjalizacja, mianowicie specjalizacji z diagnostyki laboratoryjnej.

PTDL – czasopisma?

Oddział PTDL zajmuje się także redakcją i wydawaniem czasopism dla diagnostów, takich jak Diagnostyka laboratoryjna oraz Badanie i diagnoza. Są to czasopisma, które wysyłane do diagnostów dbają o aktualną wiedzę i jej poszerzanie. KIDL do wszystkich swoich członków wysyła Diagnostę laboratoryjnego. Zawarte są w nich artykuły pisane przez lekarzy, ale głównie diagnostów, specjalistów w swoich dziedzinach. Możemy tam znaleźć porady, które dotyczą aspektów prawnych (chociażby mówiące o RODO i o tym, co zmienia w naszej sytuacji, czyli osób, które pracują z danymi pacjentów), ale nie tylko. Czasami uczymy się na konkretnych opisach przypadków pacjentów, którzy trafili na taki czy inny oddział. Dzięki temu uwrażliwia nas to na fakt, że nie wszystkie wyniki badań są jednoznaczne i czasami należy głębiej przyjrzeć się przypadkowi pacjenta.

PTDL – wykłady

Polskie Towarzystwo Diagnostyki Laboratoryjnej wychodzi naprzeciw obowiązkowi, który ciąży na diagnostach laboratoryjnych z czynnym prawem wykonywania zawodu diagnosty laboratoryjnego. W jaki sposób? A no taki, że na przykład w Krakowie, organizowane są wykłady naukowe, które odbywają się co miesiąc, ale nie tylko. To znaczy wykłady odbywają się co miesiąc, ale PTDL nie organizuje tylko i wyłącznie wykładów. Za udział w wykładach przysługują punkty edukacyjne, ale tak zwane miękkie. Miękkie, czyli takie, które nie uwzględniają sprawdzenia naszej wiedzy. Przypominam, że diagności mają nałożony obowiązek zdobyć 100 punktów edukacyjnych w ciągu pięciu lat, ale 50 z nich powinno być punktami twardymi. Twarde za to oznaczają takie, które zakończyły się testem weryfikującym i potwierdzającym wiedzę w danym temacie. Ciężko, ale PTDL nie zostawił biednych diagnostów samym sobie w tej kwestii. Organizuje on także wyjazdową dwudniową konferencję, ale nie ma obowiązku nocowania tam. W Krakowie wyjazd taki odbywa się w maju w Przegorzałach. Po serii wykładów następuje test i po pomyślnym wyniku przyznawane są punkty.

PTDL – składki

Wiadomo, wszystko fajnie, ale co jest potrzebne? Oczywiście kasa. No i prawo wykonywania zawodu lub ogólnie zawód związany z tematyką towarzystwa, ale nie sądzę by na przykład wśród mechaników samochodowych (aczkolwiek superzawód) znalazł się zapalony entuzjasta badań laboratoryjnych, który postanowił zgłębiać szczegóły ich wykonywania na comiesięcznych wykładach. Takie jest moje gdybanie, ale jeśli ktoś czuje taką potrzebę, co oczywiście można w tych wykładach uczestniczyć jako wolny słuchacz. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę „PTDL Kraków” chociażby i już dowiemy się, co nasz przyjaciel ma nam do zaoferowania. Wróćmy jednak do tematu. Od członków towarzystwa wymagana jest coroczna składka w wysokości 100 złotych polskich. Składka ta dzieli się na pokrycie funkcjonowania towarzystwa, ale także na koszty związane z redakcją, wydaniem i wysyłką czasopism. Jeśli chodzi o wyjazd, członkowie z opłaconą składką płacą mnie, taki bonus. Osobiści uważam, że prawie 10 zł na miesiąc za dostęp do aktualnej wiedzy, to niezbyt duży koszt. Niemniej, patrząc na to z drugiej strony, kiedy policzy się łącznie te składki, to 10 zł (PTDL) + 20 zł (KIDL) daje nam 30 zł miesięczne za samą możliwość wykonywania zawodu diagnosty laboratoryjnego, ale nadal jest to mniej niż płacą lekarze do izby lekarskiej. Każdy powinien to sobie przeliczyć sam i odpowiedzieć na pytanie czy to dużo czy to mało.

PTDL – podsumowanie

Dzisiaj trochę krótko, bo i czas jest napięty i warty spędzenia z rodziną, zamiast czytania blogów 😉

PTDL to Polskie Towarzystwo Diagnostyki Laboratoryjnej. Zrzesza osoby związane zawodowo z pracą w laboratoriach. Działa na zasięg wojewódzki. Zapewnia dostęp do aktualnej wiedzy poprzez organizację wykładów, szkoleń i wyjazdów, ale także przesyłanie czasopism z wciąż aktualną wiedzą diagnostyczną.

A u Was? Działają takie organizacje? Co możecie w ich ramach osiągnąć, co Wam dają? A może chcecie się podzielić czy na miejscu diagnosty skorzystalibyście z takiej opcji?

Dajcie znać! Przekażcie dalej, niech Wasi znajomi, tak jak teraz Wy, wiedzą, że kształcenie w zawodach medycznych nie kończy się na obronie pracy i odebraniu dyplomu ukończenia studiów.

Do przeczytania!