Labstyle

Medora’s Next Medmodel

Setki marek. Osiem modeli i modelek. Trzy dni. Jeden wybieg. Jak wyszło? Sprawdźcie sami!

Medora. Marka bardzo osobista – tak o sobie pisze:
Odzież medyczna i kosmetyczna o wyjątkowym wzornictwie. Szyjemy w Polsce i kochamy to, co robimy.

Skąd znam markę?

Z Wrocławia. Jak już wspominałam w wywiadzie ze mną chodziłam do liceum do Wrocławia, a ich sklep znajdował się całkiem niedaleko mojej szkoły i bursy.  Zawsze jak przechodziłam obok albo przejeżdżałam tramwajem, spoglądałam na ich witrynę w sklepie i uśmiechałam się na myśl, że w szpitalach (bo o laboratoriach wtedy nie myślałam) może być tak kolorowo.

Krakdent 2019

Krakdent to targi stomatologiczne, które odbywają się w Krakowie. O nich też wcześniej nie słyszałam. Kiedy tam weszłam było po prostu milion stoisk. Przypominało mi to targi książki, na których byłam jesienią. Pewnie dlatego, ze było to w tym samy miejscu, czyli w Międzynarodowym Centrum Targogo-Kongresowym EXPO. Stwierdziłam wtedy, że na targi trzeba wiedzieć po co i do kogo się idzie. Inaczej nie da rady. Nikt nie ma tyle życia i pamięci, żeby obejść wszystko, obczaić, co gdzie jest i potem się wrócić do tych ciekawszych rzeczy. No way, ale zawsze można spróbować.

Wybieg

Na targach byłam modelką. Pierwszy raz w życiu. Niestety nikt do mnie nie podszedł z kwiatami, nie dziękowałam za występ i nie mogłam do mikrofony pozdrowić mamy ani, ze powiedzieć, że pragnę pokoju na świecie. Ale w serduszku to zrobiłam 😉 Wyglądało to tak, że pokaz był na wstępie przesunięty, żebyśmy zdążyli się dobrze przygotować. Oprócz mnie było tam kilka osób (no nie pociągnęłabym sama całego pokazu przecież), w tym zarówno osoby doświadczone, jak i takie, które robiły to pierwszy raz. Przyszła do nas Paulina, dała nam rzeczy, w które mamy się ubrać i w jakiej kolejności je ubierać. Później za kulisami wszystko wyszło na spontanie. Każdy się przerzucał ubraniami i mundurkami. Miejsca dla tych kilku osób było mniej więcej tyle ile miał Harry Potem w komórce pod schodami w pierwszej części.

Skoro Harry Potter to pelerynka

Pokaz był głównie po to, żeby zaprezentować kolekcję pani Evy Minge z Medorą. Stroje te miały swoją premierę na urodzinach salonu w Warszawie, a tutaj można je było zobaczyć, kiedy właśnie wchodziły do sprzedaży. Znajdziemy tam między innymi peleryny, które wzięły się stąd, że kiedyś (u mnie do tej pory) można było w szpitalach zobaczyć polarowe peleryny do przemieszczania się po kampusie, więc pani Ewa z panią Evą postanowiły powrócić to tego pomysłu. Jak dla mnie kolekcja jest trochę… za bardzo. Są bardzo ładne, ale uważam, że prędzej sprawdzą się w prywatnej klinice, gdzie dyrektorowi zależy na schludny, eleganckim i jednolitym stroju pracownikach. Ja czułabym się w takim miejscu bardzo ekskluzywnie. Mnie stanowczo bardziej podobają się ich „samodzielne” wzory. Głównie dlatego, że mogę je swobodnie ubrać do pracy w laboratorium, sama mam dwa mundurki. Wydaje mi się, że są też dużo weselsze.

Gdzie można markę spotkać?

W serialach. Obecnie ubierają Danutę Stenkę w serialu TVN-u Diagnoza, nie wiem czy obecnie, ale kiedyś była to też Pierwsza miłość. Swoje salony mają m.in. we Wrocławiu i Warszawie. Prowadzą także sklep internetowy, ale tego wszystkiego właściwie możecie się dowiedzieć z oficjalnej strony internetowej Medory.


Tutaj pokazuję zdjęcia, gdzie możecie zobaczyć wszystko jak wyszło. Dajcie znać co o tym myślicie. Kto wie? Może komentarze przeczyta pracownik marki i zainspiruje się Waszymi uwagami?

Dobrego tygodnia 🙂