krwiodawstwo
Labstyle

Krwiodawstwo

Dzisiaj będzie to post z własnego doświadczenia. Od jakiegoś czasu staram się w miarę regularnie oddawać krew, Jak wygląda krwiodawstwo? O czym należy pamiętać? Wszystko wyjaśniam.

Krwiodawstwo – jak się przygotować?

Jeśli chcecie iść oddać krew, to czasami trzeba o tym pomyśleć dzień wcześniej, miesiąc, a nawet pół roku! Standardowo, dla większości osób, okres przygotowania trwa mniej więcej jeden dzień. Przez cały poprzedzający dzień należy pić dużo wody, najlepiej więcej niż dzień wcześniej. Nie powinno się wykonywać dużego wysiłku fizycznego. Nie wolno pić alkoholu, palić papierosów ani stosować innych używek. Dzień wcześniej powinniście też zjeść dość solidny posiłek, ale zdrowy. Kebab XXL to nie jest najlepsze rozwiązanie, niestety. Jeśli chodzi o przyjmowanie środków doustnych, to sprawa jest, ujęłabym to, chwiejna. Jeśli przyjmujecie witaminy lub suplementy, dostępne bez recepty, to raczej nie stanowią one problemu. Ja zazwyczaj rano w dniu oddawania krwi rezygnuję z ich przyjęcia, na rzecz przyjęcia ich wieczorem. Czuję się wtedy spokojniejsza. Polecam też, z własnego doświadczenia, buraki. Picie soku z buraków dzień wcześniej (a nawet dużo wcześniej) lub po oddaniu krwi albo zjedzenie ich dużo daje, moim zdaniem. Żelazo nie przyswaja się tak dobrze z buraków, jak z innych produktów. Pisałam o tym już w poście, a link macie dalej w tekście.

Krwiodawstwo – ten dzień

W dniu oddania krwi powinniście wypocząć. Zjeść porządne śniadanie. Tutaj rozprawiam się z jednym, dosyć popularnym mitem. Spotkałam się z tym, ze część osób uważa, że należy przyjść na czczo, jak na normalne badanie krwi, ale to BŁĄD! Wasz organizm musi mieć sporo siły, bo w końcu pozbywacie się prawie 0,5l krwi, to całkiem sporo. Śniadanie nie powinno być też tłuste i ciężkie, bo to nigdy nie robi dobrze. Porządna porcja owsianki, jajecznica lub zwykłe kanapki wystarczą.

Udajecie do RCKiK, czyli Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, ale może to być również oddział terenowy czy nawet krwiobus, jeśli wiecie, że niedaleko Was jest akurat akcja poboru krwi i świadomie chcecie skorzystać. Często na stronie Waszego RCKiK znajdziecie ogłoszenia o akcjach terenowych. Wystarczy w Google wpisać „rckik [Wasze miasto wojewódzkie]” i zostaniecie przekierowani na odpowiednią stronę. Często te strony wyglądają inaczej i niekiedy informacji ogólnych warto poszukać też na stronach z innych regionów. To, co powinno być wspólne, to aktualne zapasy krwi dla regionu. Jeśli widzicie, że akurat Waszej krwi jest spory zapas, nie zniechęcajcie się, nigdy nie wiadomo, kiedy będzie potrzebna.

Krwiodawstwo – rejestracja i pobranie krwi

Trafiacie do rejestracji i tam otrzymujecie kwestionariusz. Najpierw należy uzupełnić dane osobowe i adres zamieszkania i korespondencji. Służy to głównie temu, by można się było z Wami skontaktować w razie potrzeby, ale o tym później. Tam tez uzupełniacie informacje na temat Waszego stanu zdrowia. Są tam pytania o przebyte choroby, zabiegi w ostatnim czasie, szczepienia, ale także zażywane leki.

Następnie zostaniecie poproszeni o przejście do pobrania krwi. Jeśli jesteście pierwszy raz w danym miejscu lub minął rok od ostatniej morfologii, ale także w przypadku, gdy ostatnia morfologia była nieprawidłowa, będziecie mieć pobraną krew z żyły. Przy pierwszym razie w danym centrum pobiera się również krew w celu wykonania badań wirusologicznych oraz w celu oznaczenia Waszej grupy krwi, ale spokojnie, to standardowa procedura. W punktach terenowych, ale także jeśli regularnie oddajecie krew w danym centrum, badanie ogranicza się do ukłucia w palec w celu sprawdzenia stężenia hemoglobiny.

Krwiodawstwo – kwalifikacja

Po otrzymaniu wyników do swojego gabinetu poprosi Was lekarz. Sprawdza Wasz kwestionariusz, ciśnienie krwi oraz… wagę. Żeby oddawać krew należy ważyć powyżej 50kg, ale jeśli tylu nie macie, to jest to dyskwalifikacja tylko czasowa. Jeśli wszystko jest w porządku, to zostajecie przekierowani do punktu oddawania krwi, ale to również oznacza, ze Wasza podróż po RCKiK osiąga szczyt, ale tez powoli się kończy. Jeśli chodzi o kwalifikację, to:

Czy można nie zostać zakwalifikowanym do oddania krwi? Można. Dyskwalifikacja może być stała, ale też istnieje dyskwalifikacja czasowa. Dyskwalifikacja czasowa, to czasowa niezdolność do oddawania krwi. Wracamy tutaj też do przyjmowanych środków. Niektóre leki „przejdą” a inne nie. Najczęstsze pytanie dotyczy środków antykoncepcyjnych. Większość z nich, w niskich dawkach, nie stanowi problemu. Nie wprowadzi też zaburzeń w organizmie biorcy. Niemniej, należy wszystkie przyjmowane leki podać lekarzowi i to on decyduje o dalszym postępowaniu. Dużo przypadków jest rozpatrywana indywidualnie, ale jeśli macie jakieś wątpliwości, możecie je zweryfikować na tej stronie. Czasową kwalifikacją może być też niskie ciśnienie, ja tak kiedyś miałam.

Krwiodawstwo – zakwalifikowany i co dalej?

Później już same przyjemności, udajecie się do odpowiedniego pomieszczenia i tam oddajecie 450ml swojej krwi. Trwa to około 5-15 minut. Następnie dostajecie zaświadczenie, które upoważnia Was do odbioru należnych Wam rzeczy, czyli posiłku o odpowiedniej liczbie kalorii. Najczęściej są to czekolady plus batonik i sok. W niektórych centrach dostajecie również bilet komunikacji miejskiej. Przysługuje Wam, jako krwiodawcom, zwrot kosztów dojazdu. A po wszystkim, możecie się już zająć swoimi sprawami, ale to dopiero po krótkim odpoczynku. Na następną donację kobiety mogą zgłosić się po około 3 miesiącach (max 4 razy w roku), mężczyźni po 2 (max 5 razy). Kobiety powinny też pilnować cyklu, gdyż nie można oddawać krwi w czasie cyklu i kilka dni po jego zakończeniu.

Krwiodawstwo – dlaczego warto?

Najprostsza sprawa to pomaganie innym. Tym, którzy tej krwi potrzebują, zwłaszcza podczas rozległych zabiegów. Ale to nie jedyna możliwość. Tym, których samo pomaganie nie przekonuje, mogą przekonać też wymierne korzyści materialne. W dniu oddania krwi, ale tylko po jej rzeczywistym oddaniu, należy Wam się dzień wolny od pracy/ szkoły. Jest to też sposób na kontrolę swojego zdrowia i wyników badań. Te wyniki Wam przysługują i możecie je odebrać i korzystać z nich, ale najlepiej zgłosić taką chęć przy oddawaniu krwi. Jeśli cokolwiek będzie nie tak, mam na myśli fakt, ze Wasze badania na HIV, HCV lub inne wirusologiczne wyjdą pozytywnie, RCKiK niezwłocznie Was o tym poinformuje. Zanim Wasza krew zostanie przekazana, jako możliwy materiał przechodzi dodatkowe badania, jeśli więc coś im się tam nie będzie podobało, to nie zostanie ona przekazana do donacji, ale Wy o tym nie będziecie wiedzieć. Kolejną wymierną korzyścią jest… ulga podatkowa. Za każde oddane 450ml krwi pełnej należy Wam się około 50zł zwrotu podatku. W tym celu należy się zgłosić po zaświadczeni o oddanej krwi i przy składaniu PIT-u przedłożyć je w Urzędzie Skarbowym.

Podniesie się wiele głosów, ze honorowy krwiodawca, to honorowy, nie powinien na tym zarabiać i czerpać korzyści, ale… w zasadzie dlaczego nie? Dlaczego nie powinno się korzystać z darmowej komunikacji po uzyskaniu legitymacji czy właśnie ulgi podatkowej? Moim zdaniem to żadna hańba.

Krwiodawstwo – ciemna strona

Musze Wam jednak powiedzieć, że przecież istnieją także negatywne aspekty, ale jest ich akurat niewiele. Może się zdarzyć tak, że oddając krew regularnie, przyzwyczaicie organizm do stałego się jej pozbywania. Po dłuższym czasie może się to wiązać z jej nadprodukcją, a to z kolei oznacza, że już będzie to dla Was wskazane, by trochę jej oddać. Są to jednak doświadczenia osób, które oddają krew wieloletnio, ale nie jest to zjawisko potwierdzone badaniami. Dodatkowo możecie wpaść w anemię, znam takie przypadki. Najczęściej jest to anemia z niedoboru żelaza. Skutkuje to dyskwalifikacją, ale tylko czasową. Wystarczy unormować swoje rezerwy i znów można pomagać.

Dzisiaj sporo, ale wiem, że macie jeszcze pytania, bo sama czuję, że tematu nie wyczerpałam. Piszcie śmiało, mam zamiar przygotować dla Was tekst z odpowiedziami na zadane mi pytania w tym temacie. Podeślijcie też znajomym, może jeszcze nie o wszystkim wiedzą?

Do przeczytania!

Obraz Big_Heart z Pixabay