limfocyty
Jak to działa?

Limfocyty – komórki, które walczą

Limfocyty, w prawidłowych stanach u dorosłego człowiek, stanowią około 0,8 – 4,0 x 10­9 komórek na litr krwi. Większość z tego to limfocyty T, o czym powiem więcej w tekście, ale tak sobie myślę, że chyba warto wiedzieć coś więcej o komórkach, które w czasie naszego dzieciństwa bardzo pracowały nad tym, byśmy dotarli do dorosłości, prawda? Chyba im się to należy.

W tym temacie sporo jest zawirowań szczegółowych, ale postarałam się wyłuskać te najważniejsze dla Was informacje. Tekst więc może być krótki, ale raczej zwięzły.

Limfocyty – rozwój

Limfocyty swój rozwój rozpoczynają w szpiku kostnym. Tam, najwcześniejszą komórką jest limfoidalna komórka prekursorowa. Z niej powstają limfocyty linii B, T i NK. Najmłodszą komórką, jaką możemy rozpoznać jest limfoblast, ale jest jeszcze taka komórka jak mieloblast. Nie jesteśmy w stanie odróżnić jej tylko za pomocą oceny morfologicznej, czyli wyglądowej, ale rozróżnia się je za pomocą badań cytochemicznych i badania przeciwciał. Bardziej dojrzałą komórką jest prolimfocyt. Natomiast dojrzałe komórki – limfocyty – cechują się sporą różnorodnością, jeśli chodzi o ich wygląd. Najczęściej są one wielkością zbliżone do erytrocytów. Mają okrągłe bądź owalne jądro, które jest barwy ciemnofioletowej. Otacza je też wąska cytoplazma, która czasami jest wręcz niewidoczna. Barwi się ona na niebiesko.

Limfocyty B

Jak już wspominałam, limfocyty dzielą się na grupy i pełnią one trochę odmienne role. To, jakie limfocyty powstaną w dojrzałej formie, zależy od ekspresji odpowiednich genów w komórce, ale nie będziemy się tym zajmować. Komórka limfocytów B przechodzi przez takie etapy jak: pro-B, pre-B, niedojrzała komórka B i naiwna komórka B. Zatrzymamy się przy niej, ale tylko na chwilę. Limfocyty, które są naiwnymi komórkami B dzięki krwi docierają do narządów i tam się osiedlają. Takie komórki nie miały jeszcze styczności z antygenem, ale mogą one taki antygen związać i na niego odpowiedzieć. A komórka niedojrzała nie może. Następnie one dojrzewają i przemieszczają się po organizmie, ale tutaj to tez jest mocno skomplikowane, więc nie ma sensu gmatwać sobie tym głowy.

Plazmocyty i limfocyty pamięci

Najważniejsze tej to, że dojrzałe komórki B namnażają się i mogą powstać z nich plazmocyty. Te ostatnie żyją krótko. Ich rola polega na tym, że gdy antygen dotrze do organizmu, to plazmocyty go wyłapują. Taki kompleks jest prezentowany dojrzałym limfocytom B. Zadaniem tzw. centrum rozrodczego limfocytów B jest wyprodukowanie komórek pamięci B lub długożyjących plazmocytów. Po wielu selekcjach zostaje pewna cześć tych pierwotnie przekształconych. Obecnie ich zadaniem jest pamiętanie antygeny, który kiedyś nam się nie spodobał. Tam mniej więcej działają szczepionki. Do organizmu podaje się bezpieczną dawkę po to, by nasze komórki mogły sobie ten antygen „obwąchać” i zapamiętać, ale ważne jest by dziecko było zdrowe! To prawda, szczepionka pomoże nam zwalczyć chorobę szybciej, bo tak jakby już ją zna, więc zanim choroba na dobre się rozwinie, nasze komórki będą już przeciwdziałać. Ale jeśli szczepionkę podamy do organizmu, który jest chory, może on być na tyle osłabiony, że zamiast szybko zwalczyć to, co zostało wprowadzone i zapamiętać, to rozwinie się choroba. Trzeba o tym pamiętać!

Na każdym etapie można tez utracić kontrolę nad rozwojem i namnażaniem. Prowadzi to do tego, ze namnażające się limfocyty B prowadzą do nowotworu. Tutaj podczas badań można dokładnie wyznaczyć etap rozwoju, w którym coś poszło „nie tak”.

Limfocyty T

Tutaj też występuje dość solidna selekcja zanim limfocyty ze szpiku lub grasicy wydostaną się do krwi. Naiwne komórki mogą krążyć we krwi wiele lat. Docierają one także do narządów, gdzie wchodzą w interakcje z komórkami prezentującymi antygeny i tam się z nimi zaznajamiają. To tak, jakby limfocyty B przekazywały limfocytom T sposób na walkę z konkretnymi chorobami. Kiedy limfocyty T przedostają się do krwi, rozpoznają już antygeny i znają sposób na zniszczenie docelowej komórki, ale to nie wszystko. Limfocyty T dzielą się jeszcze na dodatkowe dwie grupy: CD4+i CD8+. Znaczki te oznaczają ekspresję antygenów. Nasze komórki też posiadają swoje antygeny. Dzięki temu, w stanach prawidłowych, nie dochodzi do atakowania swoich własnych komórek, ale jeśli ten proces jest zaburzony dochodzi do autoagresji. To tak w skrócie.

Limfocyty CD4+ to tak zwane pomocnicze. One powiadamiają inne, odpowiednie komórki, że należy się namnażać, mogą one też niszczyć konkretne komórki. Limfocyty CD8+ są nazywane cytotoksycznymi. Ich głównym zadaniem jest unicestwienie (lubię to słowo 😉 ) komórki docelowej. Limfocyty te zawierają substancje, które odpowiadają za zniszczenie tej komórki. Albo są one wysyłane do tej „złej komórki”, albo taki limfocyt CD8+ łączy się z tą komórką i ulega apoptozie, czyli zaprogramowanej śmierci. Popełnia samobójstwo. Taki trochę kamikadze. Ten tym również może spełniać funkcje pomocnicze, jak CD4+.  Mamy jeszcze limfocyty NK (natural killer), ale stanowią one mniej niż 1% wszystkich limfocytów T. Pełnią one taką samą rolę, jak wspomniane wcześniej, ale dla komórek, na które nie działają poprzednie limfocyty.

Podsumowanie

To by było chyba na tyle. Wiem, sporo informacji i bardzo zagmatwane, ale uwierzcie mi, naprawdę starałam się to opowiedzieć w miarę prostym językiem. Jeśli będziecie mieli ochotę, opiszę to kiedyś bardziej szczegółowo, ale sądzę, że na ten moment tyle wystarczy, by dowiedzieć się, czym zajmują się komórki w naszym organizmie. Dlaczego napisałam, że pozwoliły one nam dotrzeć do dorosłości? Ponieważ stanowią większość komórek krwi w okresie dziecięcym. Później szala przesuwa się na korzyść granulocytów, a właściwie neutrofilów, o których już pisałam poprzednio.

Macie jakieś pytania? Śmiało!

Dajcie znać znajomym i zostawcie po sobie ślad.

Do przeczytania!

Obraz Narupon Promvichai z Pixabay