kleszcz, borelioza
Choroby

Kleszcz, nie taki straszny. Borelioza

Znowuż sparafrazuję naszą polską encyklopedię: Kleszcz, jaki jest, każdy widzi. Tylko tutaj właśnie chodzi o to, że nie każdy widzi, a większość się boi. Jest czego? Sprawdźmy czy borelioza to zło konieczne!

Istnieją choroby, które są przenoszone za pomocą wektorów, czyli, żeby je złapać, to coś nam musi w tym pomóc. W Polsce przodują tutaj kleszcze. Każdy zapewne kojarzy kleszcze z boreliozą, i owszem, ale jest to tylko jedna z opcji, jaką kleszcz może nam podarować, nam lub zwierzętom. Inne choroby to odkleszczowe zapalenie mózgu, tularemia, babeszjoza i riketsjozy, a także chlamydioza czy toksoplazmoza.

Kleszcz – od każdego możemy zachorować?

Właściwie wszystko wpływa na wzrost liczny zachorowań związanych z kleszczami. Są to krótkie i niezbyt mroźne zimy, wzmożony handel zwierzętami, a nawet fakt, ze coraz częściej wybieramy aktywne formy wypoczynku, zwłaszcza realizowane poza domem. Choroby odkleszczowe kwalifikuje się także, jako choroby zawodowe, głównie rolników, osób związanych z leśnictwem i łowiectwem. Kleszcze dzielą się na miękkie, twarde i pośrednie. Tylko te twarde są wektorami chorób, ale ugryzienia miękkich mogą powodować silne reakcje alergiczne. W Polsce najlepiej poznany jest kleszcz pospolity (Ixodes ricinus) i jest on też najczęstszym wektorem chorób odkleszczowych.

Jakie choroby przenosi kleszcz?

W Polsce „najpopularniejszymi” chorobami są borelioza i odkleszczowe zapalenie mózgu. Wzrost zachorowalności przypada na wzrost aktywności kleszczy. W naszym kraju jest to mniej więcej połowa kwietnia do połowy października, ale można też wyróżnić dwie fazy w cym cyklu: przełom maja i czerwca oraz września i października. Wzrost aktywności wiąże się zwyczajnie ze wzrostem temperatury.

Kleszcz i borelioza

Najczęściej spotykana jest właśnie borelioza. Nomenklatura nakazuje, by chorobę wywoływaną przez bakterie (krętki) Borelia burgdorferi sensu lato nazywać boreliozą z Lyme. Ma to charakter historyczny, gdyż kiedyś nie wiedziano, co ją wywołuje, więc nazwano ją tak, a nie inaczej. Te konkretne bakterie wywołują tę konkretną chorobę. Są jeszcze inne bakterie tego samego rodzaju, czyli Borelia, ale one wywołują inne choroby, które również, od czynnika etiologicznego, można nazwać boreliozą. Zatem poprawna nazwa to Borelioza z Lyme, ale stosuje się także (właściwie niepoprawnie) choroba z Lyme czy krętkowica.

Borelioza – przebieg

Rezerwuarem są najczęściej gryzonie, sarny, dziki, jelenie, ale są to głównie zwierzęta dzikie. W ich ciele rozwija się bakteria. Później taki kleszcz żywi się krwią zainfekowanego zwierzęcia. Następnie i w jego ciele znajdują się bakterie (lub wirusy). Następie kleszcz trafia na ciało człowieka i uwaga: samo ugryzienie kleszcz nie powoduje przeniesienia choroby!!! Do zakażenia może dojść w wyniku ukłucia zakażonego kleszcza, ale nie musi, może to być także wtarcie zawartości jelit tego kleszcza lub jego kału w to miejsce, czyli właściwie rankę, którą on pozostawił. Borelioza przebiega stadiami, posłużę się tutaj stadiami, które wyszczególniło Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych:

  • stadium wczesne ograniczone (borelioza wczesna miejscowa):
    • objawy grypopodobne,
    • rumień pełzający/wędrujący
    • chłoniak limfocytowy skóry
  • stadium wczesne rozsiane/narządowe (borelioza wczesna rozsiana):
    • zapalenie stawów
    • zapalenie mięśnia sercowego
    • zapalenie układu nerwowego (neuroborelioza),
  • stadium późne (borelioza późna):
    • przewlekłe zanikowe zapalenie skóry kończyn
    • przewlekłe zapalenie stawów,
    • łagodne zapalenie mięśni, kaletek maziowych lub ścięgien,
    • przewlekła neuroborelioza (bardzo rzadko)

Borelioza – diagnostyka

Objawy ogólne i rumień ustępują mniej więcej w czasie 4-12 tygodni. Może się zdarzyć tak, że są to jedyne objawy, na długie lata po infekcji, ale może być też tak, że choroba bezpośrednio przechodzi w stan późny. Jedyny swoisty objaw, czyli taki, który jest jakby jednoznacznie przypisany do choroby, to rumień wędrujący. Boreliozę rozpoznaje się na podstawie objawów, ale jest to bardzo trudne, bo część z nich może występować w tym samym czasie. Co ważne, do rozpoznania boreliozy nie jest konieczne podanie informacji o ukąszeniu przez kleszcza. Bardzo często pacjent nawet nie wie, że został ukąszony, ale to dlatego, że w ślinie kleszcza znajdują się silne substancje działające przeciwbólowo.

Badania

Tutaj z pomocą przychodzą badania laboratoryjne. Standardowym materiałem są krew pacjenta (pobrana na surowicę) oraz płyn mózgowo-rdzeniowy, ale spokojnie, ten drugi, to raczej nie tak często. Stosowany jest głównie przy podejrzeniu neuroboreliozy. Badania te wymagają dużej precyzji i dokładności. Mimo to może dochodzić do wyników fałszywie dodatnich (pacjent zdrowy, a wyszło, że chory) lub fałszywie ujemnych (pacjent chory, a wyszło, że zdrowy), ale to ze względu na interakcje krzyżowe. Polegają ona na tym, że z odczynnikiem reaguje nie ta substancja, która powinna, dając nieprawidłowy wynik. Dlatego początkowo wykonuje się test przesiewowy i dopiero później, gdy wynik jest dodatni lub wątpliwy, test potwierdzenia. Zapytacie pewnie, dlaczego nie można od razu u wszystkich wykonywać tego drugiego testu? Ponieważ tam też mogą zachodzić dodatkowe interakcje. Dopiero wyniki obu testów mogą dać lekarzowi właściwy obraz, ale też pacjenci, u których pierwszy test wyszedł dodatni a drugi ujemny, mogą znajdować się we wczesnym stadium choroby i zalecane jest, by drugi test powtórzyli po pewnym czasie, w celu upewnienia.

Inne wyniki

Testy polegają na wykrywaniu przeciwciał we krwi pacjenta. Może też dojść do takiej sytuacji, że osoba zdrowa będzie takie przeciwciała wytwarzać, w wyniku ekspozycji (kontaktu z danym czynnikiem). Jeśli u takiego pacjenta nie występują objawy kliniczne, może to także oznaczać, że pacjent jest zakażony bakteriami, które u człowieka nie powodują stanów patologicznych. Wtedy nie poddaje się go leczeniu. Testy te nie służą także do monitorowania leczenia, a jedynie do diagnostyki.

Czasami, w bardziej zaawansowanych stanach, bada się także wymazy czy też pobiera maź stawową, są to jednak bardzo zaawansowane badania i nie wykonywane tak całkiem rutynowo. Niektóre laboratoria oferują także badanie samego kleszcza, jeśli pacjentowi uda się go dostarczyć po wyjęciu. Tak jak wspominałam, ugryzienie przez kleszcza nie jest jednoznaczne z zachorowaniem. Jeśli pacjent szybko  go zauważy, to nawet zainfekowany kleszcz nie przeniesie na nas choroby.

Mam nadzieję, że tym tekstem trochę Was uspokoiłam. Nie wyczerpałam tutaj całego tematu chorób przenoszonych za pośrednictwem kleszczy, więc niebawem pojawi się kolejny tekst z tego rodzaju. Co chcielibyście jeszcze wiedzieć?

Nie zapomnijcie podesłać znajomym, żeby też wiedzieli i się nie martwili J Zostawcie też po sobie ślad w komentarzu, że czytacie 😉

Do przeczytania!

Tekst powstał na podstawie artykułu:

Choroby odkleszczowe w Polsce – występowanie i trudności diagnostyczne; Wioletta Kmieciak, Marcin Ciszewski, Eligia M. Szewczyk

Obraz Jerzy Górecki z Pixabay