włosy
Badania,  Labstyle

Włosy

Dzisiaj zaczniemy temat, na który wielu (a może lepiej wiele) z Was czekało. Włosy. Nie będzie to kompleksowy tekst, ale wstęp do dalszego ciągu. Ruszamy?

Włosy – budowa

Włosy wyrastają z mieszka włosowego. Ten znajduje się we wgłębieniu naskórka i dociera aż do skóry właściwej. W głębi tego mieszka osadzona jest cebulka i to z niej wyrastają włosy, takie, jakie znamy i widzimy “na zewnątrz”. W cebulce znajdują się komórki rozrodcze, które odpowiadają za wzrost włosów, ale można też tam spotkać melanocyty. One odpowiadają za kolor naszych włosów. Cebulkę otaczają włókna nerwowe, mięśniowe i naczyniowe. Co prawda, same włosy jakby nie mają czucia, bo przecież nie boli nas ich ścinanie (przynajmniej fizycznie), ale wyrwanie już tak. Włókna mięśniowe odpowiadają za “wstawanie” włosów, kiedy mamy na przykład tak zwaną gęsią skórkę.

Ciekawostka

Gęsia skórka jest związana z termoregulacją i taka jakby walką. U zwierząt można zauważyć stroszenie piór albo sierści. U nas działa to tak samo, tylko tej sierści mamy mniej, a właściwie jest mniej widoczna. Termoregulacyjnie ma to swoje wyjaśnienie, gdyż po postawieniu włosów, między nimi a skórą tworzy się warstwa powietrza, ogrzewana naszą temperatura skóry, więc działa to jako taki drugi sweterek. A że zwierzęta do niedawna sweterków nie nosiły, to radziły sobie w taki właśnie sposób. Z drugiej strony, włosy nam “stają dęba”  w sytuacjach strachu. Stroszą się wtedy, żebyśmy wydali się więksi, niż w rzeczywistości jesteśmy. U ludzi nie działa to zbyt dobrze, osobiście uważam, że lepsze efekty daje siłownia, ale trzeba na nie trochę poczekać. Żarty, żartami, ale u zwierząt nadal ten mechanizm się sprawdza.

W pobliżu cebulki znajduje się też gruczoł łojowy. Uwalnia on do mieszka swoją zawartość, która później przemieszcza się na łodygę włosa na zewnątrz.

Włosy – wzrost

Włosy rosną w trzech fazach: anagenowej, katagenowej i telogenowej. Pierwsza faza to typowa faza wzrostu w normalnych warunkach rytm wzrostu włosa waha się od 0,4 do 1 mm dziennie. Długość tych faz zależy od wielu czynników, takich jak hormony tarczycy czy estrogeny, środowiskowych, takich jak temperatury lub przebywanie na słońcu. Wzrost włosa zależy także od naszych zwyczajów żywieniowych lub podejmowanych działań, na przykład karmienie piersią i oczywiście od stresu.

Fazy wzrostu na całe szczęście nie zachodzą synchronicznie, ale na zakładkę. A znaczy to tyle, że gdyby zachodziły synchronicznie wobec wszystkich włosów, wypadałyby nam wszystkie włosy na raz i następnie rosły też jednocześnie.

Włosy – wypadanie niefizjologiczne

Wszystkie działania na włosach to ingerencja w ich strukturę, które odnoszą mniejszy lub większy skutek, ale na pewno nie pozostają obojętne. We włosy wnikają też zażywane narkotyki (dlatego można wykonać na nich i na paznokciach test oceniający obecność narkotyków w dłuższym czasie), alkohol, nikotyna. To wszystko też je obciąża, przez co są słabsze i wypadają.

Włosy traktowane ciągle suszarką/prostownicą/lokówką/farbami/utleniaczami są często uszkodzone. Jeśli popsuje nam się radio, to sami nie chcemy go mieć, prawda? Albo je naprawiamy albo po prostu pozbywamy się go. Dlaczego więc nasz organizm ma zatrzymywać coś, co się uszkodziło? Z sentymentu? Chyba lepiej pozbyć się tego, czego nie da się naprawić i zrobić miejsce na nowe i lepsze?

Włosy – wypadanie fizjologiczne

Włosy fizjologicznie mogą wypadać po menopauzie. Niestety działa to tak, że zmniejsza się podaż estrogenów u kobiety po okresie menopauzy. To taki magiczny czas, kiedy organizm mówi, że się skończyło i teraz musisz sobie radzić sama. Nie jest to zapewne fajne, ale na pewno fizjologiczne. Wszystkie kobiety przez to przechodzą, prędzej czy później. Estrogeny w dużej mierze odpowiadają za nasze takie kobiece, wewnętrzne piękno. W tym za włosy. Przy niedoborach hormonalnych, w tym płciowych włosy mogą niestety wypadać.

Drugą kwestią jest wypadanie włosów jesienią. Często, zwłaszcza kobiety, ale nie tylko, zauważają wypadanie włosów jesienią, a właściwie wzmożone wypadanie. Jest to proces czysto fizjologiczny. Włosy gęstnieją na wiosnę, ale nie dlatego, że matka natura pomyślała „wszystko na wiosnę takie piękne, to i włosów więcej dorzucę”. Wiąże się to z ochroną skóry głowy przed latem, czyli przed działaniem promieni słonecznych. Włosy stają się gęstsze i przez to skóra głowy jest lepiej chroniona. W zimie taka ochrona nie jest już konieczna, stąd nadmiar włosów wypada. Wypadają też włosy, które uszkodziło słońce, letni wiatr i tym podobne. Takie wypadanie „jesienne” może trwać nawet do stycznia.

Fizjologiczne zmiany obejmują również siwienie:

Kiedy możemy mówić o przedwczesnym siwieniu? Wtedy, kiedy proces ten następuje przed 20 rokiem życia. Przedwczesne siwienie bywa objawem chorób oraz niedoborów.

Agnieszka Niedziałek w Siwe włosy: jak pozbyć się siwych włosów, jakie są przyczyny?

Włosy – odżywianie

Zdradzę Wam teraz sekret na zdrowe włosy: należy się zdrowo odżywiać. Jasne, nie przywróci to pięknej tafli spalonym włosom, ale sprawi, że te rosnące będą silniejsze, i kiedy już zmądrzejemy i nie będziemy maltretować naszych włosów, odwdzięczą się zdrowym wyglądem. Reszta, to już tylko odpowiednia pielęgnacja, ale na tym sama się nie znam za dobrze, są lepsi w tej kwestii.

Niestety jest też tak, że wszelkie elementy makro i mikro, składniki odżywcze i minerały docierają do naszych włosów, skóry i paznokci na końcu. Początkowo organizm zaopatruje w niezbędne składniki wszystkie najważniejsze organy, które są nam niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Ja wiem, że niefajnie, ale co by nie mówić, włosy nie są nam koniecznie potrzebne do oddychania, więc organizm to wykorzystuje. Jeśli chodzi więc o odżywianie włosów, moim skromnym zdaniem, lepsze będzie odżywianie ich bezpośrednio, poprzez nałożenie czegoś na włosy.

Włosy – badania

Będąc przy odżywianiu, należy wspomnieć o niedoborach w diecie. O suplementach będzie osobny artykuł, więc nie będę się teraz nad tym rozwodzić. Jakie wykonać badania, żeby zdiagnozować wypadanie? Jeśli już upewniliście się, że wypadanie włosów jest naprawdę nadmierne i nie jest związane z błędną pielęgnacją, to warto udać się do lekarza. Przypominam, że codziennie można utracić nawet do 100 włosów. Jeśli nie czeszemy ich zbyt często, na przykład co dwa dni, przed myciem, normalnym będzie, że na szczotce znajdziemy więcej włosów, niż osoba czesząca włosy co dwie godziny.

U lekarza należałoby mu powiedzieć o swoich obawach i domysłach. Możecie poprosić o zbadanie hormonów tarczycy i gospodarki żelazem (żelazo + ferrytyna). Sądzę, że to takie minimum i powinno wystarczyć na początek. Później można zagłębić się w dalszą diagnostykę.

Na ten temat wypowiedziała się również Agnieszka:

Zwiększone wypadanie = może być to sygnał, że dzieję się coś ze zdrowiem, czyli nie tylko utrata włosów jest problemem, jest jedynie objawem i bez poprawy zdrowia nie będzie poprawy stanu włosów.

Włosy – podsumowanie

Włosy znajdują się na całym naszym ciele. Ich kondycja jest w głównej mierze wypadkową naszych działań, nie tylko pielęgnacyjnych, ale bardziej tych, dotyczących odżywiania. Są stany fizjologiczne, kiedy może wypadać więcej włosów, na przykład jesienią, po menopauzie. Jeśli widzimy u siebie długotrwałe, nadmierne wypadanie i wykluczyliśmy niedobory w diecie i błędną pielęgnację, należy udać się z tym faktem do lekarza i poprosić o odpowiednią diagnostykę.

Tego wszystkiego dowiedziałam się z książki „Zaprzyjaźnij się ze swoją skórą”, gdzie Pucci Romano opisuje tajniki wiedzy dermatologa, a jeden rozdział poświęca właśnie włosom.

Mam nadzieję, że przyda Wam się ta wiedza i będzie to dobry podkład, pod dalsze treści. Dajcie znać w komentarzach, o czym chcielibyście poczytać i zaciekawił Was temat włosów.

Do przeczytania!

Obraz Free-Photos z Pixabay