Badania,  Krew,  Mocz

Badania – 12 rzeczy, które musisz wiedzieć zanim pójdziesz + 2 krótkie kursy

Kilka dni temu Ani pobrano krew, w celu wykonania kontrolnego badania morfologicznego krwi… Wróć.. To już było w poprzednich wpisach. Ale cofnijmy się w czasie, czy Ania na pewno dobrze przygotowała się do badań? Z racji tego, że tutaj już nie mówimy tylko o morfologii, to wprowadzimy nowych bohaterów.

Pomyślicie, że przyjść na pobranie krwi to każdy głupi potrafi.. Ok, a czy przyjść prawidłowo przygotowanym? To też? A jak z pobraniem moczu? Niby oczywista sprawa, nasiusiać do kubeczka. Czy na pewno? Czytaj dalej i przekonaj się!

Najpierw przygotujemy się do badania krwi.

Dnia poprzedniego:

1. Nie spożywaj alkoholu.

“Ale przecież kieliszeczek wódeczki ze szwagrem to tam nic nie zdziała, co to tyle, to nawet nikt ni będzie wiedział”. A no właśnie, że zdziała. Czasem w laboratorium zastanawiamy się wraz z lekarzem czemu pacjent ma takie dziwne wyniki, a tutaj winowajcą są właśnie takie “kto to będzie wiedział”. Niektóre parametry ulegają obniżeniu a inne podwyższeniu. No i po co się potem stresować, jak cos wyjdzie poza normę? Zatem, jeśli Jerzyk ma jutro badania laboratoryjne do wykonania to, cytując Kabaret Moralnego Niepokoju, “Jerzyk dzisiaj nie pije”.

2. Ogranicz wysiłek fizyczny.

Wysiłek fizyczny powoduje przesunięcia płynów wewnątrz ciała, co zmienia ich stężenie, co w efekcie wpływa na wynik. Ale! Ogranicz to nie znaczy leżenie na kanapie i “Bożena, podaj no pilota, bo ja mam jutro badania i muszę sie ograniczać”. Oznacza to mniej więcej tyle, że jeśli dzisiaj przerzuciłeś 2 tony węgla, to jutro (a nawet pojutrze) może nie być najlepszy dzień, by te badania wykonywać (chyba, ze codziennie przerzucasz 2t węgla, to sie organizm przyzwyczaił).

Ciekawostka

Często większe zaburzenia wyników zdarzają się, kiedy nasz organizm jest przyzwyczajony do pewnych czynności, substancji lub działań. Mam na myśli sytuację, kiedy ktoś codziennie o 6 rano wychodzi biegać przez, powiedzmy 1h, od około roku. Jego organizm wypracował już sobie odpowiedni rytm, w związku z tym będzie kumulował odpowiednie hormony i substancje w przygotowaniu na wyrzut o tej 6 rano właśnie. Nie, nic się nie stanie jeśli ktoś raz nie pójdzie, ale po kilku razach organizm znowu przestawi sie na tryb “niebiegania”. Co za tym idzie, przy powrocie do takiego treningu po dłuższym czasie będzie on dla organizmu traktowany jako nowość.

Wracając, nie polecam także tuż przed badaniami wybierać się np. w wysokie Alpy na narty lub do Egiptu czy też Arabii Saudyjskiej. Jasne, przystosowanie się do tamtejszego klimatu może potrwać dłuższy czas, ale nie wiesz ile na to potrzebuje Twój organizm. Powrót do stanu “normalnego” po powrocie zazwyczaj jest krótszy, mimo wszystko zalecałabym odczekanie kilku dni.

Coś co się poniekąd wiąże z wysiłkiem fizycznym, a czego nie powiedzą Wam portale tym mojezdrowie, twojezdrowie, czyjekolwiekzdrowie… to seks. Tak, tego też trzeba unikać. Nie do każdych badań, najważniejsze są te hormonalne, ale według artykułu z 2016 roku, Polacy najczęściej uprawiają seks w sobotę wieczorem. Dobrze i niedobrze. Dobrze, bo w niedzielę badań się nie wykonuje, więc problem z głowy. Niedobrze, bo generalnie wolimy wieczory (rano do pracy, dzieci do szkoły, śniadania jakieś..), a to nam zaburza zalecany czas odpoczynku przez co najmniej 12h przed pobraniem krwi do badań.

3. Nie jedz po 18.

Tutaj też boli, prawda? Kto to widział, żeby wieczorem do serialu lub filmu sobie nie wchrupać kolacji? I wbrew pozorom ni jest to wcale zmowa dietetyków i fitblogerek z lekarzami i osobami pracującymi w laboratorium. Tak są wystandaryzowane wartości referencyjne dla populacji. A dlaczego nie można dla każdej grupy tak zrobić? A wyobrażacie sobie ile musiałabym stworzyć wtedy wpisów pt. morfologia – normy dla wegan, morfologia – normy dla frutarian, morfologia – normy dla wędrujących do lodówki po szyneczkę o 3 w nocy. Trochę słabo. Łatwiej jest jednej osobie nie jeść nic przez kilka godzin (z czego większość przesypia), niż wyprowadzić normy dla miliarda ludzi. W celu eliminacji wpływu różnych diet zaleca się 12-godzinną przerwę od ostatniego posiłku (czasem nawet zdarza się do 8h).

Ciekawostka

W niektórych parametrach odchodzi się od sprawdzania ich na czczo, gdyż nie odzwierciedlają faktycznego stanu pacjenta podczas stosowanej przezeń diety. Jest tak np. w badaniu nazywanym profilem lipidowym. Ale o tym co lekarz chce konkretnie sprawdzić, powinien Was on sam poinformować zlecając badania i odpowiednio poistruować.

4. Kontroluj czas.

Akapit dotyczy cykli w życiu człowieka. Mężczyzno, zanim stwierdzisz, że to nie dla Ciebie, przeczytaj dalej. U każdej osoby występuje kilka rytmów. Występuje najbardziej oczywisty rytm dobowy, na który może wpłynąć tzw. rytm okołodobowy. Składają się na niego takie czynniki jak czas przyjmowania posiłków, codzienne wykonywane czynności czy też czas pracy. Wyróżnia się też zmienność sezonową. Ma to znaczenie głównie przy oznaczaniu parametrów tarczycowych, a także witaminy D. U kobiet funkcjonuje także cykl menstruacyjny. tutaj już wyniki mogą się różnić nawet jeśli były wykonane w odstępie kilku dni. Morfologię powinno się wykonywać w połowie cyklu, badanie moczu – raczej nie w okresie krwawienia (z doświadczenia laboratoryjnego, to wcale nie takie oczywiste). Kwestia badań hormonalnych to już w ogóle zasługuje na osoby wpis.

5. Nie pal papierosów.

Tutaj szybka logika. Wdychasz dym tytoniowy, ten dym transportuje co? Dobrze! Twoja krew. Myślę, że to też logiczne, że jej parametry ulegają zmianie. Najlepiej powstrzymać się jak najdłużej możesz. No najlepiej to też nie palić wcale, ale to już pozostawiam Twjemu portfelowi / zdrowiu/ sumieniu (zależy co Ci bliższe).

6. Wyśpij się.

To powinno być podpięte chyba do punktu 2. Lepiej dla Ciebie i dla Twoich wyników po prostu kiedy Twój organizm odpowiednio wypocznie. Nie, tekst w stylu “zawsze wystarczą mi 4 godziny snu” nie jest dla mnie argumentem.

W dzień badania:

7. Wypij szklankę wody.

Nie soczku, nie kawusi, nie herbatki… wody. Jest to konieczne, by zwiększyć przepływ krwi w naczyniach, żeby pacjenta nie kłuć 5 razy, tylko raz i sprawnie pobrać krew. Wszelkie inne płyny mogą zaburzać wyniki badań krwi.

8. Nadal nic nie jedz.

Wytrzymasz, jeszcze trochę ;). Tak, tutaj też wchodzi to, żeby nadal nie palić i nie pić. Jeśli ktoś jest bojaźliwy to fajeczka na uspokojenie albo kieliszeczek na odwagę, to nie jest dobry pomysł w tej sytuacji.

9. Przyjdź do chwilę wcześniej.

Paradoksalnie tutaj kolejki w punkcie pobrań robią dobrą robotę. Powinno się poczekać ok. 15 min. przed pobraniem krwi, żeby nie wchodzić tak z marszu. W tym czasie mamy za zadanie się uspokoić odstresować i unormować ciśnienie.

10. Badania w godzinach 7 – 9.

Dużo laboratoriów zaczyna nawet o 6 i czeka na pacjentów do 10. wiąże się to z tym, żeby pacjentom było jak najwygodniej. Godziny pobrań znowu są efektem standaryzacji rytmów dobowych i diet.

11. Przed pójściem na badania koniecznie skonsultuj się z lekarzem.

Zwłaszcza jeśli zażywasz jakieś leki. Powinieneś wiedzieć jakie badania masz mieć wykonane oraz czy w tym celu powinieneś te leki odstawić i na jak długi czas. Mogą one, tak jak wszystkie poprzednie czynniki, zaburzać badanie. Czasem lekarz potrzebuje sprawdzić jak dane leki działają w Twoim organizmie, a czasem, jak Twój organizm działa bez nich. W związku z tym, by nie przechodzić przez całą procedurę niepotrzebnie drugi raz, koniecznie dowiedz się, co autor skierowania miał na myśli.

12. Możesz już sobie spokojnie odetchnąć, zjeść śniadanie, popić kawusią (nie będę zachęcała do palenia papierosów, ale jeśli już musisz to dopiero teraz jest ten czas).

Zaraz, zaraz… na skierowaniu masz jeszcze wpisane badanie ogólne moczu? No to czas na..

Krótki kurs oddawania moczu

na badanie oczywiście…

1. Zdobądź zestaw.

Tutaj trzeba się udać do apteki i poprosić o kubeczek do moczu. Jeśli mamy skierowanie na badanie ogólne, kubeczek może być zwykły. Jeśli jest to skierowanie na posiew, musimy zakupić kubeczek jałowy. Dla malutkich dzieci dostępne są specjalne woreczki do pobierania moczu, z rozróżnieniem na płeć, żeby odpowiednio pasowały. Niestety trudno jest upilnować, by trzymiesięczne niemowlę wykonało kolejne kroki. I nie, nie pobieramy do słoika (chyba, ze to dobowa zbiórka moczu, ale to co innego).

2. Wszystkie punkty z poprzedniej części jak najbardziej tutaj nie przeszkodzą.

3. Umyj się.

Nie musisz się myć cały… wystarczy ujście cewki moczowej. Wytrzyj się papierowym ręcznikiem (opcja najlepsza) albo czystym ręcznikiem.

4. Oddaj mocz ze środkowego strumienia.

Najtrudniejsza część. Co to znaczy środkowy strumień? Wbrew pozorom nie oznacza to, że odrzucamy strumień lewy i prawy. Oznacza to konkretnie: siusiamy, wstrzymujemy, podkładamy kubeczek, siusiamy, wstrzymujemy, zakręcamy kubeczek, siusiamy juz do końca. Potem można już robić co, kto lubi po siusianiu.

5. Zanieś podpisany kubeczek do punktu najszybciej jak możesz.

Jeśli nie możesz tego zrobić bardzo szybko, to przechowuj w chłodnym, zaciemnionym miejscu. Proszę nie woź tego cały dzień w nagrzanym samochodzie…

Mocz pobieramy oczywiście rano, chyba że lekarz zaleci inaczej.

Kał

Jeśli chodzi o kał, tutaj instrukcja jest jeszcze krótsza. Pewna przychodnia bardzo dobrze to wyjaśniła, więc posłużę się tym obrazkiem.

Mam nadzieję, że teraz już wszystko jasne i proste. Puśćcie dalej, żeby inni też wiedzieli 😉