strzykawka, probówka, pobieranie krwi

Pobieranie krwi – co musisz wiedzieć?

Technicznie rzecz biorąc, nie musicie wiedzieć, jak powinno przebiegać pobieranie krwi. Praktycznie – ja tam wolałabym wiedzieć czy ktoś, kto pobiera mi krew wykonuje to dobrze. A to dlatego, że to ma wpływ na moje badania.

Ostatnio European Federation of Clinical Chemistry and Laboratory Medicine (EFLM) Working Group for Preanalytical Phase (WG-PRE) oraz Latin American Working Group for Preanalytical Phase (WG-PRE-LATAM) of the Latin America Confederation of Clinical Biochemistry (COLABIOCLI) wspólnie opracowali protokół pobierania krwi, o czym doniósł Diagnosta laboratoryjny, wydawany przez KIDL (Krajowa Izba Diagnostów laboratoryjnych), w swoim najnowszym numerze. A ja spieszę się Wam to przetłumaczyć “na nasze”.

Co tu będzie?

Tak jak wspomniałam na samym początku, pobieranie krwi to niby nie jest wiedza dla Was niezbędna. Żyjemy jednak w świecie, gdzie coraz powszechniejszym jest patrzenie sobie na ręce i zwracanie uwagi. Jak chociażby osobie, która pali w miejscu, gdzie nie powinna tego robić. Ludzie obecnie chcą być świadomi. Część pacjentów woli nie patrzeć na to “ukłucie komara”, a część nie może odwrócić wzroku od całego procesu. Tych pierwszych zapraszam do przeczytania o tym, co dzieje się z tyłu ich głowy, a tych drugich – do sprawdzenia czy odbywa się to tak, jak powinno.

Czego tu nie będzie?

Rekomendacje dotyczą pobierania krwi systemem zamkniętym, czyli próżniowym. Nie dotyczą natomiast systemów otwartych. Pobieranie krwi z palca lub tętnicy też nie jest opisane. Pominięto także sprawy dotyczące zgody pacjenta.

Ciekawostka

Poniżej, po lewej chyba najbardziej znany typ probówek próżniowych. Polega to na tym, że w probówce, jak łatwo się domyślić, znajduje się próżnia, która jest wystandaryzowana na odpowiednią objętość. Oznacza to, że kiedy pobiera się krew tym systemem, probówka tak jakby sama zasysa sobie krew i “pobierze” odpowiednią objętość, nie mniej, nie więcej (przy prawidłowym pobieraniu). Ma to związek z rozpylonymi na ściankach substancjami, odpowiednimi dla konkretnych typów badań.

A po prawej probówka z systemem podwójnym. Ma ona tłok i można ten tłok pociągnąć wcześniej i wytworzyć w probówce próżnię. Wtedy będzie działać jak ta, opisana wyżej), ale można też pobrać krew jak zwykłą strzykawką.

Obie probówki przeznaczone są do wykonywania tego samego typu badań, a mianowicie badań koagulologicznych, czyli dotyczących procesów krzepnięcia krwi.

Post o probówkach jeszcze będzie, a my wrócimy teraz do głównego tematu.

To, co przed

W artykule piszą o masie rzeczy do wykonania przed pobraniem krwi. Jest tam między innymi o tym, żeby się przedstawić i powiedzieć, jaką rolę pełni się w tym miejscu pracy. Cały czas trzeba być stanowczym i opanowanym. Należy poinformować o celu spotkania, czyli o tym, że pobierzemy mu krew, czego moim zdaniem pacjent się spodziewa, po przyjściu do punktu pobrań. Musimy pacjenta zapytać czy wie, co się będzie działo za chwilę i czy się boi, jeśli się boi, to powinniśmy zaproponować, żeby się położył, aczkolwiek chyba się z tym nie spotkałam nigdzie.

Etapy przed pobraniem krwi

  1. Identyfikacja pacjenta – musimy się upewnić, że pan M. Kowalski to pan Maciej, a nie np. pan Michał, który ma przyjść po nim.
  2. Sprawdzenie “stanu pacjenta” – trzeba zapytać czy pacjent jest na czczo, czyli ogólnie czy przestrzegał informacji o tym, jak przygotować się do badań
  3. Przygotowanie stanowiska – powinno się umyć rączki, pacjentowi powinno być w miarę wygodnie, w pomieszczeniu powinny się znajdować ręczniki papierowe, rzeczy do odkażania
  4. identyfikacja probówek – probówki muszą być opisane i okodowane, jeśli laboratorium nie stosuje kodów, to tylko opisane. Trzeba sprawdzić czy dane na probówce zgadzają się ze skierowaniem (bo skierowanie i pacjenta sprawdziliśmy wcześniej)

Pobieranie krwi – etap właściwy

  1. Założenie rękawiczek orchonnych – myślę, że tutaj wszyscy rozumiemy o co chodzi
  2. Założenie stazy – to taki pasek uciskowy (z materiału lub gumy), który zakłada się powyżej zgięcia w łokciu. Redukujemy w ten sposób przepływ krwi w kończynie, co pozwala uwydatnić żyły. Zalecenia są jednak takie, by pobierać bez stazy, o ile to możliwe
  3. wybór miejsca wkłucia – nie należy on do pacjenta, ale może zasugerować, że zawsze ma pobierane z prawej/lewej ręki (zwłaszcza, jeśli często występują trudności z pobraniem). No i fajnie by było powiedzieć to zanim założona zostanie staza
  4. Dezynfekcja miejsca wkłucia – czyli przetarcie gazikiem i odczekaniu paru sekund, aby alkohol wparował
  5. Nakłucie żyły – pod odpowiednim kątem 5-30 stopni i z odpowiednio obróconą igłą, stanowczo, nie wolno się cackać i poprawiać 10000 razy, a Ty, pacjencie,nie możesz zaciskać pięści (napięte są mięśnie i raz, że krew się nie przemieszcza swobodnie, dwa można uszkodzić mięsień, więc… luz)
  6. Pobranie krwi do probówki – po napełnieniu podkłada się kolejne i, w zależności od rodzaju badania, miesza się lub nie (o kolejności i probówkach jest osobny wpis)
  7. Zwolnienie stazy – to właściwie powinien być podpunkt do poprzedniego, ponieważ stazę powinno się zwolnić po rozpoczęciu napełniania probówki
  8. Wycofanie igły z żyły – oczywiście po napełnieniu wszystkich probówek, delikatnie i zaraz po wysunięciu przytrzymać gazikiem

Po pobraniu krwi

  1. Wyrzucenie igieł – natychmiast po wycofaniu z żyły, do twardościennego czerwonego pojemnika, można wcześniej włożyć do tej osłonki i foliowego opakowania
  2. Opatrzenie miejsca wkłucia – niby trzeba sprawdzić czy krwawienie ustało, a rzadko ustaje tak szybko, niemniej trzeba przyłożyć gazik i przykleić plasterek
  3. Poinformowanie pacjenta o przytrzymaniu – pacjent powinien delikatnie przytrzymywać gazik bez uginania ramienia przed 5 – 10 minut, można trochę mocniej niż delikatnie 😉
  4. Ponowne wymieszanie probówek – to naprawdę ważne, bo później może być utrudnione wykonanie badań
  5. Zdjęcie rękawiczek – wyrzucamy i myjemy rączki
  6. Zalecenie odpoczynku – pacjent powinien sobie chwilę posiedzieć zanim ucieknie z miejsca zdarzenia, bo może mu się zrobić słabo, a nikt go nie będzie szukał 200 m od punktu

Całość zajmuje chyba nie więcej niż 15 minut wraz z wymianą wszelkich uprzejmości na początku. Jestem ciekawa czy, kiedy chodzicie na pobranie krwi, jest to zgodne z powyższym opisem? Dajcie znać!

Do przeczytania i, jak zawsze, dobrego tygodnia!

Obraz Ewa Urban z Pixabay

Możesz być również zainteresowany tymi tematami:

podpis badań

Co wpływa na wyniki badań?

Czekasz na wyniki badań laboratoryjnych, próbujesz zrozumieć, co oznaczają. Przebieg badań, procedury, wszystkie medyczne terminy i liczby mogą nie być jasne. Istnieje tysiące testów laboratoryjnych,

Czytaj więcej »