Badania,  Krew

Morfologia – układ czerwonokrwinkowy

“Studium przypadku”

Kilka dni temu Ani pobrano krew, w celu wykonania kontrolnego badania morfologicznego krwi. O tym,  jak Ania przygotowała się do badania, będzie osobny post. Dzisiaj Ania poszła odebrać wyniki, bo jutro ma wizytę u lekarza. Z ciekawości spojrzała na wydruk. Zobaczyła gwiazdki i strzałeczki w górę, bądź w dół.

Czy wszystko w porządku? Co Ani dolega? Czy Ania UMIERA?

Skróty używane na wyniku wyjaśniłam w poście dotyczącym morfologii krwi obwodowej. Tam przybliżyłam znaczenie poszczególnych skrótów. Utworzyłam także słownik, gdzie obecnie możecie znaleźć wszelkie trudne słowa.

O czym to będzie?

Ten post dotyczy wyjaśnienia, jakie mogą być przyczyny podwyższonego lub obniżonego parametru. Tym razem skupię się na układzie czerownokrwinkowym, inaczej erytrocytarnym. Wszystkie potencjalne “diagnozy” to jedynie sugestia. Mam nadzieję, że jesteście na tyle duzi, że nie trzeba Wam tłumaczyć, iż z wujkiem Google jako lekarzem daleko nie zajedziecie, a raczej… według niego samego, najczęściej długo nie pożyjecie.

Może warto więc poczytać, co ma do powiedzenia (napisania) osoba, która się o tym uczyła? Bezpieczniej, prawda? Więc bierz herbatę i/lub wynik i czytaj dalej!

Liczba krwinek czerwonych

Liczba erytrocytów (RBC) to.. liczba krwinek czerwonych w objętości krwi (szok!). Tutaj wartości referencyjne podajemy w miliardach/l. Dla kobiet wynoszą one ok. 4-5 x 1012/l dla kobiet oraz ok. 4,5-5,5 x 1012/l dla mężczyzn. Wzrost liczby krwinek jest charakterystyczny dla czerwienicy, odwodnienia, natomiast spadek obserwujemy we wszelkiego rodzaju niedokrwistościach, a także u kobiet w ostatnim trymestrze ciąży.

Hemoglobina

Hemoglobina (HGB), można powiedzieć, to zasadniczy składnik erytrocytu. Składa się z cząsteczek hemu, do którego utworzenia konieczne jest żelazo. Jej zasadniczą rolą jest przenoszenie tlenu z płuc do tkanek, a dwutlenku węgla z tkanek do płuc. Wymiana gazowa następuje na zasadzie zmiany ciśnień (jeśli będzie potrzeba, przyjrzymy się temu bliżej, w tym momencie, dla Ani to mało ważne 😉 ). Dodatkowo występuje kilka rodzajów hemoglobiny. Między innymi z tym faktem związana jest fizjologiczna żółtaczka noworodków (ale to też Ani może pewnie aktualnie nie zainteresować, chyba że Ania jest w ciąży).

Hemoglobinę podaje się zazwyczaj w jednostkach g/dl (lub w jednostce układu SI – mmol/l). Przyjęte wartości referencyjne to ok. 12-16 g/dl (117-155 mmol/l) dla kobiet i ok. 13-17 g/dl (132-173 mmol/l) dla mężczyzn. Tak jak wspominałam we wcześniejszym poście, parametry mogą się różnić w zależności od płci, wieku, rzadziej zastosowanego analizatora, regionu zamieszkania, ale nawet tego co robiliśmy wczoraj!

Hematokryt

Hematokryt (Ht, HCT) to stosunek objętości erytrocytów do całej objętości krwi. Czasem można się spotkać ze sformułowaniem “stosunek elementów upostaciowanych do objętości krwi”. Czy to to samo? No nie do końca. Ta druga definicja bierze się z historycznej metody oznaczania hematokrytu. Krew pobierało się do takich cienkich rureczek (kapilar) i wirowało w wirówce. Wtedy wszystkie komórki krwi “wędrowały” do jednego końca, a osocze zostawało z drugiej, później przykładano to do odpowiedniej skali. W skrócie, hematokryt, były to wszystkie komórki znajdujące się w danej kapilarze, a że erytrocytów jest najwięcej, to przyjęło się mówienie o nich. W tym momencie hematokryt jest wyliczany na analizatorze.

Parametr ten podaje się w procentach (całkiem logiczne, no nie?). Przedział wartości referencyjnych to ok. 33-45% dla kobiet i ok. 38-51% dla mężczyzn.

Zmniejszenie obu powyższych parametrów występuje zazwyczaj w niedokrwistości (popularnie w anemii) lub przewodnieniu. Zwiększenie natomiast obserwujemy przy odwodnieniu lub czerwienicy pierwotnej i wtórnej. Hemoglobina może być również podwyższona w klimatach wysokogórskich, a także u osób z chorobami płuc lub kardiologicznymi – wszystko na zasadzie kompesnacji.

Ciekawostka

Dodatkowo przyjmuje się, że u pacjenta, gdzie wszystko jest w porządku, można w przybliżeniu określić wartość drugiego parametru. Oto sposób:

RBC x 3 = ~HGB
HGB x 3 = ~HCT

Parametry MCV, MCH i MCHC

To, jak je policzyć pisałam już w poście, znajduje się to też w słowniku, wystarczy kliknąć (nie będę przecież przepisywała całego postu, skoro nawet podałam Wam link, c’mon 😉 ).

MCV jest o tyle ciekawym parametrem, że w laboratorium często może pomagać w razie wątpliwości z cyklu “czy to na pewno ten pacjent?!”. Otóż jest to wartość, która prawidłowo charakteryzuje się niewielką zmiennością w czasie. Przypominam, że w skrócie to parametr mówiący o wielkości krwinki czerwonej. Jest to cecha, którą można z dużą dozą prawdopodobieństwa nazwać indywidualną. Często, o ile pacjent nie miał przetoczonej krwi, pozwala stwierdzić, czy próbka może pochodzić od tego samego pacjenta. Oczywiście wynik, nie zawsze jest zgodny z poprzednim kropka w kropkę, zwłaszcza u pacjentów hospitalizowanych. Radziłabym się tym również nie sugerować jeśli badania dzieli więcej niż kilka tygodni. Prawidłowe wartości to ok. 83-103 μm3 (lub fl). Wartości te mogą być zaburzone, gdy w organizmie występują autoprzeciwciała, np. w obecności zimnych aglutynin.

Wartości prawidłowe MCH wynoszą ok. 23-24 pg (1,7-2,1 fmol). Obniżenie wartości występuje, kiedy sama hemoglobina jest obniżona, co oznacza głównie różnego rodzaju anemie. Parametr ten może być również fałszywie podwyższony przy wysokiej liczbie białych krwinek w próbce lub w hiperlipidemii.

Jeśli chodzi o MCHC tutaj wyniki prawidłowe mieszczą się w wartościach ok. 32-36 g/dl. Parametr ten maleje, kiedy hemoglobina spad szybciej niż objętość krwinki czerwonej.

RDW – wskaźnik anizocytozy krwinek czerwonych

Parametr ten określa, jak bardzo erytrocyty różnią się między sobą wielkością. Tutaj wynik podajemy w % i powinien się on mieścić w granicach 11,5-14,5%. Wartość RDW pomaga różnicować niedokrwistości, a także może wskazywać na aglutynację erytrocytów. Po przetoczeniu krwi lub leczeniu żelazem do naszego krwioobiegu dostają się erytrocyty o innej objętości, stąd RDW też może ulec podwyższeniu.

Retikulocyty

Retikulocyty to troszkę młodsza forma erytrocytów. Wynik wyraża się jako liczbę retikulocytów na 1000 erytrocytów i podaje się go jako procent, promil lub wartość bezwzględną. Ich liczba jest odzwierciedleniem aktywności szpiku w tym układzie. Wartości referencyjne to 5-15‰ (0,5-1,5%) lub 20 000 – 100 000/μl. Wartości podwyższone mogą świadczyć o tym, że organizm stara sobie poradzić ze zbyt małą ilością hemoglobiny w organizmie, jakąś jej dysfunkcją, kiedy nie transportuje ona tyle tlenu ile powinna ewentualnie z niską wartością RBC. W skrócie, wtedy, kiedy organizm jest niedotleniony przez dłuższy czas (Wasz szpik jest za sprytny na to, by wyrzucić retikulocyty, kiedy na basenie będzie chcieli sprawdzić ile kto wytrzyma pod wodą), czyli zazwyczaj w niedokrwistościach. Może to być też odpowiedź na przyjmowane leki (jakie konkretnie?tutaj się nie będę wypowiadać – wydział farmaceutyczny nie oznacza, że o lekach wiem wszystko).

I to tyle?

Zauważyliście pewnie, że w ostatnich parametrach nie podałam rozróżnienia na płeć. Wiąże się to z tym, że ich wartości są wyliczane z tych podanych jako pierwsze. Wszystkie podane normy są uznawane w odniesieniu do osób dorosłych. U dzieci wartości prawidłowe powyższych parametrów się różnią.

Podane wartości referencyjne są orientacyjne. Jeśli laboratorium A przyjęło wartość hemoglobiny dla kobiet 11-15 g/dl, a laboratorium B 12-16 g/dl to niekoniecznie oznacza, że osoby w laboratorium należy zwyzywać i obecnie modnie podać do sądu (lub gdziekolwiek indziej, jak kto woli). Oznacza to po prostu, że w danej populacji zdrowych osób, takie a nie inne wartości uznano za obowiązujące.

Wracając… Czy Ania umiera?

Najprawdopodobniej… nie. Najlepszy wynik, to powtarzalny wynik. W razie jakichkolwiek wątpliwości warto powtórzyć badanie (w tym samym laboratorium), a najlepiej udać się po prostu do lekarza. ALE! Moim zdaniem, nie trzeba biec na konsultację, nawet jeśli kilka parametrów jest nieznacznie obniżonych/podwyższonych, a przy tym czujemy się dobrze (czyli raczej jak zawsze, bez większych zmian), zwłaszcza jeśli kilka wyników wychodzi podobnie. Może to tylko taka nasza “uroda”. To, że lekarz powie, że wszystko w tym wypadku w porządku nie znaczy, ze testuje Waszą cierpliwość albo się nie zna. Jasne, takie przypadki też się zdarzają (oby jak najrzadziej), ale z reguły tak nie jest.

A co lekarz powie Ani na wizycie?
No to już zależy od jej wyniku.

Oczywiście, to nie wszystkie wyniki, które zobaczyła Ania. Jakie będą dalsze? zobaczycie w następnym wpisie ;).

O tym, że nie należy się diagnozować za pomocą internetu mówił Radek Kotarski na swoim kanale Polimaty na YouTube:

Zachęcam do obejrzenia i nabrania lekkiego dystansu.

A Wy jak postępujecie? Jak często wykonujecie badania?

PS. Przydało się? Puść w świat – niech się niesie! 😉

Źródło obrazka