Co tam w moczu widać?

Prawidłowy osad moczu wykonuje się w kilku krokach. W tym celu przygotowałam krótki opis całego przedsięwzięcia.

Jak wykonać osad moczu?

Mocz dostarczony w specjalnym pojemniku (nie musi być jałowy), ale oryginalnie zapakowany, oczywiście jednorazowego użytku zlewamy do probówki (lub jest już dostarczony do laboratorium w probówce) – miejsce 1. Prawidłowa ilość do wykonania osadu to około 10ml. Zanurzamy na moment pasek testowy do moczu, a następnie wkładamy do analizatora, gdzie uprzednio zakodowaliśmy tą próbkę – miejsce 2. W następnej kolejności władamy probówkę do wirówki i czekamy “aż się zrobi” tzn. zwiruje (na dnie probówki po zwirowaniu znajdą się elementy upostaciowane obecne w moczu) – miejsce 3. Wyjmujemy probówkę, zlewamy mocz do innej probówki pozostawiając a na dole zostaje nam właśnie osad w ilości ok. 0,5 ml – ponownie miejsce 1. Ważne jest, aby zawsze postępować identycznie z każdym moczem. Zlany mocz czyli nadsącz służy do dodatkowych badań.

panorama pracowni

Przygotowanie preparatu

Po tym całym szaleństwie możemy zająć się oglądaniem osadu moczu. Ale jak? Hm, pomyślmy… Tak, spryciarze, pod mikroskopem (podpowiedź była w adresie linku) – miejsce 4. Do tego też służy nam dodatkowe narzędzie, czyli komora osadu moczu. Składa się ona zazwyczaj z 10 kieszonek (po prawdzie nie widziałam nigdy innych, ale może istnieją), do których pipetą nakładamy osad moczu, uściślając: 1 pacjent – 1 kieszonka. Te komory są jednorazowe, po zapełnieniu wszystkich pól wyrzucamy je. Kiedy już nałożymy mocz do komory, możemy dumnie zasiąść do mikroskopu. Obraz oglądamy w powiększeniu 400x.

Badanie to może wykryć obecność przeróżnych rzeczy znajdujących się w moczu (tzw. elementy upostaciowane). Pochodzić one mogą ze wszystkich odcinków dróg moczowych. Często zdarza się, że są one wynikiem zanieczyszczenia (nieprawidłowego przygotowania okolic ujścia cewki moczowej, pisałam o tym tutaj i tutaj). Spora część to komórki, ale istnieją też inne elementy, jak na przykład kryształy. Osad ogląda się w kilku polach widzenia, czyli po prostu należy parę razy zmienić obraz w tej samej próbce, czyli poprzesuwać ją. O tyle łatwiej (według mnie) ogląda się osad moczu od np. rozmazu krwi obwodowej, bo tutaj całość jest od razu jakby uśredniona. Elementy osadu rozkładają się w miarę równomiernie, co pozwala nam przewidzieć obraz na innych polach. Oznacza to, że z rzadka zdarza się tak, by w jednym miejscu było czegoś bardzo dużo a w drugim wcale. Poza tym elementy obecne w osadzie moczu podaje się w ilościach na jedno pole widzenia, natomiast komórki w rozmazie krwi podaję się w wartościach procentowych, czyli ilość danych komórek na np. 100 wszystkich komórek widocznych w kolejnych polach widzenia).

Prawidłowy wynik osadu moczu

Nie wszystko co znajdziemy w moczu, świadczy o chorobie. Często na wyniku nie podaje się wartości referencyjnych (nie norm) dla osadu, a nawet dla całego badania. Ale powinno się podawać! Warto więc wiedzieć, kiedy trzeba się martwić czytając wynik, który otrzymaliście. Bo przecież badacie się regularnie, prawda? <blink>

Proszę Państwa, oto zakresy:

(wpw – w polu widzenia); podałam też wartości jakie podaje podręcznik i jakie przyjęte są u mnie laboratorium

Krwinki czerwone:
Krwinki białe:
Wałeczki:
Komórki nabłonka:
płaskiego (wielokątnego)
okrągłego
Bakterie / Drożdże:
0-3 wpw / 0-2 wpw
0-8 wpw / 0-4 wpw
0-2 (szkliste)

nieliczne
nieliczne
brak

*nie mylić np. erytrocytów – krwi z testu paskowego w ilościach komórek na µl (mikrolitr) – To nie jest to samo co wpw!

Należy pamiętać, że tutaj nadal obowiązuje reguła, iż wartości referencyjne dobiera się do populacji na danym terenie. Powyższe wartości pochodzą z podręcznika N. A. Brunzel Diagnostyka laboratoryjna moczu i innych płynów ustrojowych z 2013 roku (z tej pozycji pochodzą też zdjęcia). Lekarz również musi brać pod uwagę specyfikę pacjenta, odczytując wynik. Co to oznacza? Ano to, że np. lekarz sportowy naszej kadry piłkarskiej będzie wiedział, że taki a nie inny wynik (np. podwyższone białko w moczu) jest najprawdopodobniej związany z wysiłkiem fizycznym podczas treningu, więc jest w miarę spoko. Ten sam wynik u pana Mirka, jeśli uprawia on zacięty telewizoring, może już nie być spoko.

Wróćmy jednak do osadu moczu.

Krwinki czerwone

Czyli erytrocyty (pamiętamy, prawda?). W warunkach prawidłowych u osób zdrowych występują w moczu w liczbie od 0 do 3 (0-2) wpw (w polu widzenia). Wszystkie erytrocyty w moczu pochodzą z krwioobiegu. Przyczyną krwiomoczu może być palenie tytoniu czy nawet wysiłek fizyczny. Podczas urazu lub stanu zapalnego może się ich pojawić więcej w osadzie. Zwyczaj towarzyszy temu białkomocz, czyli zwiększona ilość białka w moczu. Natomiast, jeśli tego białka nie ma, a krwinki są, to często jest to po prostu zanieczyszczenie pochodzące z krwi menstruacyjnej, mikrourazów lub nawet hemoroidów.

Leukocyty

Zawierają się tutaj wszystkie rodzaje krwinek białych (np. granulocyty, limfocyty). Zazwyczaj w osadzie moczu nie rozróżnia się ich na neutrofile, bazofile itp. Z racji tego, że we krwi obwodowej przeważają neutrofile, to akurat te komórki występują w moczu najczęściej. W prawidłowym moczu leukocytów może być powinno być od 0 do 8 (0-4) wpw. Zwiększenie liczby leukocytów w moczu nosi nazwę leukocyturii. Niemal zawsze jest to związane z toczącym się procesem zapalnym w drogach moczowych. Przyczyna może być bakteryjna lub niebakteryjna.

Komórki nabłonkowe

Nabłonek, to taki jakby naskórek. Też ulega złuszczaniu i, tak jak w przypadku naskórka, jest to proces fizjologiczny. Najliczniejsze w moczu są komórki nabłonka płaskiego, zwanego także wielokątnym (ze względu na kształt). Ich prawidłową ilość określa się jako pojedyncze/nieliczne. U kobiet, może występować większa liczba komórek nabłonka płaskiego, związana z zanieczyszczeniem próbki przez śluz z pochwy. Niestety wiele będzie takich “zdarzeń” ze względu na bliskie umiejscowienie ujścia i cewki i pochwy. W związku z tym, u wszystkich pacjentów zwiększona liczba tychże elementów będzie najczęściej związana z zanieczyszczeniem próbki lub nieprawidłowym umyciem się przed oddaniem moczu do badania. Jeśli komórki nabłonka przybierają inne kształty, to pochodzą one z dalszych dróg moczowych, czyli umiejscowionych głębiej. Fizjologiczne nadal pozostają komórki nabłonka okrągłego (nazwa również ze względu na kształt). Pojawiać się mogą po wysiłku fizycznym, cewnikowaniu, ale także w przypadku infekcji lub zapaleń. Nabłonki z dalszych dróg nie są fizjologiczne, nie powinny się pojawiać w prawidłowym moczu. Ich obecność świadczy często o zatruciach lekami, nieprawidłowej pracy nerek, poważnych stanach klinicznych (jak wstrząs czy sepsa).

Wałeczki

Powstają w nerkach, a dokładniej w kanalikach, stąd ich walcowaty kształt. W zależności od składu/wyglądu rozróżnia się kilka typów wałeczków. Nie będę się tutaj nad tym rozwodzić, bo nie jest to aż tak istotne dla “nielekarza”, niemniej najbardziej fizjologiczne (jeśli można to tak określić) są wałeczki szkliste. U osoby zdrowej, w moczu może się ich pojawić zaledwie kilka. Choroby nerek prowadzą do zwiększenia liczby wałeczków w moczu. Są dwa wyjątki od reguły. Zwiększona liczba tych elementów jest charakterystyczna dla dużego wysiłku. Pojawiają się one u maratończyków po biegu, nie świadcząc o stanie zapalnym. Może się ich pojawić nawet do 30-50 wpw. (nie są wykrywane na testach paskowych). Mniej więcej stan wraca do normy w ciągu ok. 1-2 dni. Drugim wyjątkiem jest stosowanie leków moczopędnych.

Na razie to tyle jeśli chodzi o mikroskopowe badanie moczu. Nie chodzi przecież o to, żeby Was zasypać wiedzą, ale, żebyście się czegoś dowiedzieli. Jak to mówią… ciąg dalszy nastąpi.

Do przeczytania! 🙂

Możesz być również zainteresowany tymi tematami:

podpis badań

Co wpływa na wyniki badań?

Czekasz na wyniki badań laboratoryjnych, próbujesz zrozumieć, co oznaczają. Przebieg badań, procedury, wszystkie medyczne terminy i liczby mogą nie być jasne. Istnieje tysiące testów laboratoryjnych,

Czytaj więcej »