Co tam w moczu widać? – część 2.

W poprzednim wpisie, gdzie obserwowaliśmy elementy osadu moczu, opisałam rzeczy, które można znaleźć w prawidłowym moczu. Tym razem zajmiemy się elementami, które raczej są dość nietypowe, np. kryształ albo drożdże! Jaki to ma związek z kuchnią babci? Zapraszam do lektury!

No z kryształami babci, to może faktycznie niewiele, żartowałam. Ale jeśli chodzi o drożdże, odpowiedź negatywna nie jest już taka oczywista. Niemniej zawsze można się dowiedzieć czego więcej i uznać, że osad moczu może być nawet… ładny ;).

Kryształy

Pamiętacie takie doświadczenie, gdzie rozpuszczacie w ciepłej wodzie sól, wkładacie sznureczek zawieszony na ołówku i stawiacie nad kaloryferem? Po pewnym czasie tworzy się takie dziwne cuś na sznureczku. To są właśnie kryształy, w tym przypadku soli.

Ciekawostka

Sól to nie tylko sól w kuchni. Jest to też nazwa związków chemicznych. Część z Was pamięta pewnie z chemii, że coś tam takiego było. Ja nie będę zgrywać tutaj wielkiego chemika, są osoby, które zrobią to lepiej, np. na stronie, która przygotuje Was do olimpiady chemicznej. Swoją drogą, to dobry sposób na zapewnienie sobie indeksu na kierunkach medyczno-chemicznych.

Wracając do moczu. Kryształy w moczu to nic innego jak rozpuszczone w nim substancje, które ulegają wytrąceniu. W świeżo oddanym moczu tych kryształów być nie powinno. Wytrącają się one w moczu odstanym w temperaturze pokojowej lub schłodzonym do 4°C. Stety – niestety, nie będzie to aż tak spektakularne jak w przypadku tego doświadczenia, ale będzie widoczne w mikroskopie. Ich rodzaj zależy od odczynu moczu, czyli jego pH, a także, w zasadzie w głównej mierze (to logiczne) od rodzaju rozpuszczonej substancji. Co ciekawe część z nich może być naprawdę ładna (może to tylko moje odczucie, mało co może zachwycać w osadzie moczu, więc…). Tutaj przykład kilku z nich:

W postaci kryształów mogą się wytrącać również leki, bilirubina (której w moczu prawidłowym powinno nie być) czy cholesterol. Uważam, że szczegółowe omawianie kryształów jest już… zbyt szczegółowe, zwłaszcza, że pojawiają się one stosunkowo rzadko. Aczkolwiek, jeśli będziecie chcieli, jak najbardziej mogę przygotować taki tekst.

Teraz będzie ciekawie – żyjątka

U osób zdrowych mocz jest sterylny, czyli jałowy, czyli nic w nim nie żyje. Jeśli obecne są drożdże, bakterie albo rzęsistki, to znaczy, że albo mocz został zanieczyszczony, albo pacjent przechodzi infekcję.

Bakterie

Najczęściej są to pałeczki. Jest to jedna z form, jakie bakterie mogą przybrać. W osadzie wyglądają jak takie ruszające się patyczki (tak, one się faktycznie ruszają). Akurat te formy często posiadają rzęski, czyli coś, dzięki czemu mogą się “przyczepic” do dróg moczowych i wypływające siku ich po prostu nie wypłukuje tak szybko. Przez to też mogą się rozmnażać. Jest też forma ziarniakowata, czyli po prostu takie ruszające się kropeczki.

Bakterie mogą się układać przeróżnie, od samotnych strzelców, po skupiska i łańcuszki. Bardzo często niewiele bakterii w moczu jest po prostu zanieczyszczeniem, pochodzącym ze skóry lub (znowu) pochwy. Bakterie oraz, następne w kolejce, drożdże określa się jako pojedyncze, nieliczne, liczne, bardzo liczne. Jest to sposób oceny półilościowy.

Drożdże

Pewnie zastanawiacie się co ma, parafrazując, bułka do moczu? Czy to te same drożdże? Trochę tak, a trochę nie. Jest to po prostu ta sama nazwa jakby większej grupy. W jej skład wchodzą właśnie drożdze piekarskie i drożdże takie… ludzkie. Te drugie, bardzo przypominają krwinki czerwone w osadzie moczu. Często przybierają formę takiej jakby bazi. Wygląda jak gałązka z kwiatuszkami. Niestety, w prawidłowym moczu nie powinno ich być. U kobiet najczęściej znaczy o zakażeniu pochwy i, w związku z tym, zanieczyszczeniu podczas pobierania próbki moczu. Ale spokojnie, drożdże są wszędzie, na skórze, w powietrzu. Jeśli są obecne w moczu, to rzadko zdarza się, że stwierdza się zakażenie dróg moczowych drożdżami. Musi to współgrać ze stanem klinicznym. Wystąpieniu drożdżakowego zapaleniu pochwy sprzyja cukrzyca, ciąża, a także stosowanie doustnych środków antykoncepcyjnych.

Rzęsistek pochwowy

Przestawiam Państwu… Trichomonas vaginalis. Jest to takie żyjątko, które głównie, jak nazwa wskazuje, zamieszkuje pochwę. Jest to najczęstsza przyczyna pasożytniczych chorób ginekologicznych. Zarażenie drogą płciową powoduje u kobiet charakterystyczny zielonkawy śluz. U mężczyzn zakażenie cewki moczowej przebiega bezobjawowo. W moczu kobiet rzęsistek zatem pojawia się poprzez zanieczyszczenie wydzieliną z pochwy. Tutaj nie określa się już jego ilości, ale tylko samą obecność. W obrazie widać jak on tak wiruje i chodzi. Uwierzcie, nic przyjemnego… brr…

Ciekawostka

Dla tych bardziej dociekliwych, tak wygląda żywy rzęsistek w preparacie. Ci mniej ciekawi, mogą pominąć. Niestety podczas badania nie ma takiej opcji, a szkoda… zwłaszcza, jeśli w polu widzenia jest ich jakieś.. 10.

Pasożyty

W moczu mogą pojawić się też pasożyty, a raczej ich jaja. Zazwyczaj jest to wynik zanieczyszczenia próbki kałem. Zdarza się tak w przypadku owsicy u dzieci, czyli kiedy (najczęściej) dziecko ma owsiki. Samica składa jaja blisko odbytu, a to powoduje świąd. Resztę możecie sobie dopowiedzieć sami. Zdarzają się też cysty lamblii. Pasożyt to Giardia lamblia i można się nim zarazić pijąc zanieczyszconą wodę. Obecne są na dystrybutorach wody, w basenach, w parkach. Ja do tej pory żadnego jaja pasożyta w moczu nie widziałam, przynajmniej nie w praktyce zawodowej, na studiach owszem (jest z tego cały jeden przedmiot, gdzie rysuje się to to wszystko). Nie oznacza to jednak, że się nie zdarzają, ja pracuję dość krótko, aczkolwiek w głównej mierze prędzej można je zobaczyć w kale.

Inne elementy

Z innych rzeczy to często zdarza się śluz. Jego obecność nie ma znaczenia klinicznego (ale może mieć w stanie zapalnym). U kobiet jest wynikiem zanieczyszczenia wydzielinami z pochwy. Można go też pomylić z wałeczkami szklistymi.

U mężczyzn natomiast w osadzie moczu mogą znaleźć się plemniki. No, u kobiet, wiadomo, też, ale raczej nie fizjologicznie. Znaczy nie jest to patologia, ale no.. wiecie o co chodzi. Mocz nie jest dla plemników środowiskiem przyjemnym. Jeśli w osadzie moczu znajdą się takie, które się jeszcze ruszają, świadczy to o niedawno odbytym stosunku lub wytrysku (czyli o tym, że ktoś nie czytał mojego artykułu, gdzie mówiłam o przygotowaniu do badań). Obecność plemników w osadzie nie ma znaczenia klinicznego. Może co najwyżej wywołać uśmiech na twarzy oglądającego ten osad, zwłaszcza, jeśli widoczne są jeszcze takie “żyjące” ;).

Oczywiście w osadzie moczu jest sporo “farfocli”, gdzie nikt nie wie co to właściwie jest. Są to tak zwane artefakty. Najczęściej to włosy, pyłki, fragmenty ligniny, gazy, włókna pościeli, piżamy, czegokolwiek co miało styczność z okolicami ujścia cewki moczowej. Spokojnie, nie będziemy wiedzieć czy ktoś nosi bieliznę w Batmany czy w kotki ;).

Jeśli ktoś z Was jeszcze nie czytał o tym jak prawidłowo siusiać, to zapraszam do tekstu. Ci którzy czytali mogą sobie przypomnieć albo powiedzieć światu o tym, czego się nauczyli 🙂

Pięknego tygodnia 😉

PS. Wszystkie zdjęcia pochodzą z podręcznika N. A. Brunzel Diagnostyka laboratoryjna moczu i innych płynów ustrojowych z 2013 roku.

Możesz być również zainteresowany tymi tematami:

podpis badań

Co wpływa na wyniki badań?

Czekasz na wyniki badań laboratoryjnych, próbujesz zrozumieć, co oznaczają. Przebieg badań, procedury, wszystkie medyczne terminy i liczby mogą nie być jasne. Istnieje tysiące testów laboratoryjnych,

Czytaj więcej »