Badania,  Krew

Morfologia? Na co to komu? Kto za to zapłaci?

Badanie morfologiczne krwi jest najpowszechniejszym badaniem profilaktycznym wśród badań wykonywanych w laboratorium. Co oznaczają poszczególne parametry? Czego można się dowiedzieć z wyniku?

Przykładowy wynik badań morfologicznych krwi

Poniżej wkleiłam dwa przykładowe wyniki, kobiety i mężczyzny.
morfologia, wyniki, zdrowa kobieta
Wynik zdrowej kobiety
morfologia, wynik, zdrowy mężczyzna
Wynik zdrowego mężczyzny

Jak jest skonstruowany wynik?

Wyniki, jak i wartości referencyjne mogą nieznacznie się różnić w zależności od laboratorium wykonującego. Na wyniku powinny się znaleźć takie informacje jak:
ośrodek wykonujący, data, dane pacjenta, ośrodek zlecający, najczęściej wraz z lekarzem (jeśli wykonujecie badanie prywatnie w tym miejscu będzie to zaznaczone), nazwa parametru oznaczanego, wynik, jednostka, wartości referencyjne, uwagi do wyniku, często legenda do uwag, osoba wykonująca oraz autoryzująca wynik.
Z uwagi na wrażliwe dane osobowe usunęłam informacje, które pozwoliłyby w jakikolwiek sposób zidentyfikować pacjenta (to chyba oczywiste, nikt nie chciałby zobaczyć swoich wyników hasających w Internecie, prawda?)
Mimo tego, że obok skrótu parametru jest wyjaśniony ów skrót, może to nie być do końca jasne, zatem wytłumaczę.
WBC (z ang. White Blood Cell) jest to ogólna liczba białych krwinek w pewnej objętości, najczęściej w μl (mikrolitrze) krwi
Rozdział:
NEUT to neutrocyty = neutrofile = granulocyty obojętnochłonne (# oznacza liczbę bezwzględną komórek w jednostce objętości – oznaczana jako X * 1000/μl, natomiast % to odsetek z całości białych krwinek)
LYM to limfocyty
MONO to monocyty
EOS to eozynocyty = eozynofile = granulocyty kwasochłonne
BASO to bazocyty = bazofile = granulocyty zasadochłonne
IG (z ang. immature granulocytes) to niedojrzałe formy granulocytów
Krwinki czerwone:
RBC (z ang. red blood cell) erytrocyty = krwinki czerwone – ilość w jednostce objętości, oznaczana jako X * 1000000/μl)
HGB to hemoglobina (w skrócie zajmuje się transportem tlenu do komórek, znajduje się w erytrocytach) – ilość w jednostce objętości, podawano jako g/dl (gram w jednym decylitrze)
HCT to hematokryt, określa, jaki odsetek w całej objętości próbki zajmują krwinki czerwone
MCV (z ang. mean corpuscular volume) oznacza średnią objętość erytrocytu, podawana w fl (femtolitrach)
MCH (z ang. mean corpuscular hemoglobin) to średnia masa hemoglobiny w erytrocycie, podawana w pg (pikogramach)  [MCH = HGB/RBC]
MCHC (z ang. mean corpuscular hemoglobin concentration) oznacza średnie stężenie hemoglobiny w ertytrocycie, podawane w g/dl [MCHC = HGB/HCT]
RDW (z ang. red blood cell distribution width) to wskaźnik zróżnicowania objętościowego erytrocytów, czyli krwinek czerwonych (pomocny przy diagnozowaniu anemii z niedoboru żelaza), podawany w %
NRBC (z ang. nucleated red blood cells) to jądrzaste czerwone krwinki, czyli komórki niedojrzałe – erytrocyty nie posiadają jądra
Płytki krwi:
PLT (z ang. platelet) to liczba płytek krwi, podawana, jak białe krwinki w tysiącach/μl
PDW  (z ang. platelet distribution width) to wskaźnik zróżnicowania objętości płytek krwi
MPV (z ang. mean platelet volume) to średnia objętość płytek
PCT to płytkokryt, czyli analogicznie do HCT – odsetek płytek do całkowitej objętości próbki krwi

Dlaczego wartości referencyjne są różne?

Różnią się one zarówno w zależności od wieku, jak i płci. W szpitalu, w którym pracuję, przyjęto normy dla dzieci w wieku 0-4 lat, w wieku 4-14 lat oraz dla osób dorosłych z rozróżnieniem na płeć. Jest tak, gdyż małe dzieci i te trochę starsze mają inny obraz krwi fizjologicznie, w związku z tym, gdyby przyjąć normy osoby dorosłej przy oznaczaniu krwi dziecka (bądź odwrotnie), mogłoby dojść do sytuacji, gdzie za patologię lub chorobę uznamy coś, co nią w rzeczywistości nie jest.
No dobrze, a dlaczego różnią się między płcią? Dlatego, że ludzie się różnią! Mężczyźni zazwyczaj mają większą masę ciała, a skład ich ciała również jest inny. Mają procentowo więcej tkanki mięśniowej, kobiety zaś tłuszczowej, w związku z tym mają większe zapotrzebowanie na tlen, co za tym idzie, wyższe stężenie hemoglobiny.
Wartości referencyjne między laboratoriami różnią się także dzięki zastosowaniu różnych analizatorów. Są jednak pewne parametry, gdzie wartości te są odgórnie narzucone, np. stężenia glukozy we krwi przez Polskie Towarzystwo Diabetologiczne.

Wracając do pytania z tytułu, na co to komu? I kto za to zapłaci?

KAŻDEMU! Według aktualnych zaleceń, morfologię kontrolną powinno się wykonywać około raz na rok. W świecie idealnym powinno to funkcjonować w następujący sposób: Idziemy do lekarza POZ, prosimy o skierowanie na morfologię krwi, wykonujemy badanie, wracamy do lekarza, dowiadujemy się, że wszystko w porządku, cieszymy się i do zobaczenia za rok. Niestety mam świadomość, że często nie jest tak różowo (o ironio).

Dlaczego tak się dzieje? Najprostszy powód to fakt, ze NFZ (Narodowy Fundusz Zdrowia) nie ma na to pieniędzy. Czysta matematyka – jest znacznie więcej chorych niż zakłada to Fundusz Zdrowia. W związku z tym, jeśli na jednego pacjenta (gdzie pacjentem jest już osoba, która przyszła do przychodni, nie tylko ta leżąca w szpitalu) “przypada” jedna morfologia na rok, a są osoby, które morfologię muszą mieć wykonywaną częściej, np. ciężarne – co około 3 tygodnie, to znaczy, ze przez cały okres ciąży mają wykonywanych około [40/3 = 13,333] 13 morfologii, więc dla około 12 osób kasy na tę morfologię zabraknie. Nie zrozumcie mnie źle, te morfologie należą się im, jak… no wiecie, ale to świadczy o tym, że gdzieś tutaj jest luka. Osób, które częściej mają wykonywaną morfologię jest znacznie więcej, ciężarne, to tylko nieliczny przykład. Pominęłam pacjentów szpitalnych, gdyż tutaj finansowanie jest inne. Wiele osób rezygnuje lub nie chce wykonywać morfologii (lub lekarz im tego nie ułatwia), więc całość jakoś się dopina.
Jak to ominąć? Najlepiej oddając krew. Tam macie wykonaną darmową morfologię wraz z konsultacją lekarską w cenie (a właściwie bez ceny, bo przecież za to nie płacicie) i to regularnie – kobiety 4/rok, mężczyźni 6/rok. a jeśli ktoś nie chce i lekarz mu to utrudnia? Wtedy należy poszukać laboratorium, które prywatnie wykona takie badanie (obecnie to właściwie już chyba każde). Jest to niewielki koszt, ale nie będę go podawać, bo w zależności od lokalizacji może się różnić. Jeśli chcecie wkroczyć na ścieżkę prywatnego finansowania swoich badań, najlepiej wybrać jedno laboratorium. Macie wtedy pewność, że wyniki będą powtarzalne. Tak jak wspominałam, wartości mogą się różnić między laboratoriami (nieznacznie, ale mogą), ale również mogą się różnić Wasze wyniki w zależności od tego, gdzie się znajdujecie. Inne będą nad morzem a inne na południu Polski, inne na wsi, a inne w dużym mieście (w środowiskach bardziej zanieczyszczonych hemoglobina zazwyczaj jest niższa). Laboratorium powinno przyjąć normy oparte na badaniach zdrowej populacji zamieszkującej dany teren, dlatego ważne jest, żeby badania wykonywać, w miarę możliwości, w tym samym miejscu. Wówczas, gdy coś Was zaniepokoi w Waszych wynikach, macie gotowe badania, z którymi możecie się udać do Waszego POZ, skracając w sumie w ten sposób czas.
A Wy? Wykonujecie morfologię regularnie?
PS. Morfologia to temat rzeka, dlatego jest to jedynie namiastek informacji na temat tego badania.
Dajcie też znać czy chcecie w pierwszej kolejności dowiedzieć się czegoś o komórkach krwi – ich funkcjach, czy może o każdym z parametrów szczegółowe informacje lub jak prawidłowo przygotować się do badania?